Zdaniem dr Dalii Kolmatsui, kierowniczki ds. obsługi klientów indywidualnych w banku „Artea”, wystarczy zastosować kilka prostych zasad, by obliczyć optymalny budżet wakacyjny.
„Najbezpieczniej jest przeznaczyć na wakacje kwotę, którą można odłożyć z nadwyżki dochodów, bez naruszania funduszu awaryjnego, opóźniania spłat zobowiązań czy ograniczania długoterminowych oszczędności. Jeżeli po podróży trzeba się zadłużać, odkładać ważne cele finansowe lub przez kilka miesięcy naprawiać budżet, oznacza to, że na wakacje wydano zbyt dużo” – mówi dr D. Kolmatsui.
Przede wszystkim – ocenić wszystkie wydatki
Jak podkreśla ekspertka, planując urlop, należy brać pod uwagę nie tylko koszty biletów i zakwaterowania. W budżecie powinny znaleźć się także wydatki na transport, wyżywienie, ubezpieczenie, bilety do atrakcji turystycznych, drobne codzienne zakupy oraz rezerwa na nieprzewidziane sytuacje. Nawet przy wyborze pakietu „all inclusive” warto dokładnie sprawdzić, co rzeczywiście obejmuje cena.
„Ludzie często planują tylko największe wydatki, a drobniejsze pozostawiają na „jakoś to będzie”. Tymczasem właśnie one mogą znacząco podnieść całkowity koszt podróży. Im bardziej realistycznie oszacujemy wszystkie koszty, tym łatwiej wybrać taki wariant wakacji, który odpowiada nie tylko naszym marzeniom, ale też możliwościom finansowym” – zaznacza dr D. Kolmatsui.
Prosta zasada
Jednym z najprostszych sposobów planowania budżetu jest tzw. zasada 50-30-20. Zakłada ona, że: 50 proc. dochodów przeznacza się na niezbędne wydatki (kredyty, rachunki, żywność, transport), 30 proc. – na przyjemności (rozrywki, siłownia, prenumerata, restauracje, kawiarnie), pozostałe 20 proc. – na długoterminowe cele finansowe.
Wakacje zaliczają się do kategorii „przyjemności”, dlatego powinny się mieścić właśnie w tej części budżetu.
Na przykład, jeżeli ktoś otrzymuje miesięcznie 1 500 euro netto, teoretycznie może przeznaczyć do 450 euro na wydatki związane z przyjemnościami.
„Jeżeli po pokryciu niezbędnych wydatków, oszczędności i innych zakupów dana osoba może odkładać 150 euro miesięcznie, a do wyjazdu pozostało sześć miesięcy, bezpieczny budżet wakacyjny wyniesie około 900 euro. Jeżeli podróżują dwie osoby i każda z nich może odkładać tyle samo, łączny budżet wzrośnie do około 1 800 euro – wyjaśnia dr D. Kolmatsui.
5 procent rocznych dochodów
Ekspertka dodaje, że osoby chcące bardziej świadomie oszczędzać na wakacje mogą stosować jeszcze jedną zasadę – przeznaczać na wypoczynek około 5 - 10 proc. rocznych dochodów netto.
Bardziej ostrożny wariant, bliższy 5 procentom, jest odpowiedni dla osób posiadających kredyty, mniejszą poduszkę finansową lub niestabilne dochody. Wyższy limit lepiej sprawdzi się u tych, którzy zgromadzili już poduszkę finansową, nie mają kosztownych zobowiązań i traktują podróże jako jeden ze swoich priorytetów życiowych.
Wakacje są ważne, ale jeszcze ważniejszy jest spokój finansowy
Ekspertka finansowa zwraca uwagę, że podczas wakacji ludzie mają tendencję do poluzowywania dyscypliny finansowej. Dlatego ważne jest nie tylko odpowiedzialne zaplanowanie budżetu, ale też trzymanie się go już podczas wyjazdu. Pomagają w tym zaplanowane zawczasu wydatki na poszczególne kategorie, na przykład, ile wyniosą wydatki na żywienie, rozrywkę i impulsywne zakupy.
„Dobre wakacje niekoniecznie powinny być drogie. Najlepsze zazwyczaj bywają te, po których nie trzeba żałować ani wydanych pieniędzy, ani przez kilka miesięcy liczyć, w jaki sposób pokryć zbyt duże wydatki. Jeżeli na wakacje nie uda się zaoszczędzić zawczasu, najczęściej jest to sygnał, by nie rezygnować z wakacji, lecz wybrać skromniejszy wariant czy zaplanować podróż na później” – podsumowuje dr Kolmatsui.
