Na zlecenie stołecznego samorządu studio MASH przeprowadziło studium wykonalności portu zimowego. Zdecydowano się na przywrócenie funkcji portu bez zmiany istniejącego szczegółowego planu. Zaspokoi to obecne potrzeby żeglugowe i stworzy warunki do rozwoju portu w przyszłości, jeśli zajdzie taka potrzeba.
Gdzie zimują statki?
Latem rzeka tętni życiem – kursują statki pasażerskie, a przy nabrzeżach cumują pływające kawiarnie. Jednak gdy nadchodzi mróz, na rzece nie ma już ani statkówi, ani pontonów.
„Po zakończeniu sezonu żeglugowego w korycie rzeki nie mogą pozostać żadne obiekty pływające, ponieważ wzrasta ryzyko powodzi i spływania kry, co oznacza, że zacumowane statki i pomosty mogą zostać zerwane i uszkodzić infrastrukturę nabrzeża oraz mosty” – mówi Ilja Karužis, kierownik Zespołu Infrastruktury Samorządu m. Wilna.
W porze zimowej historyczny port zimowy w Żyrmunach staje się głównym schronieniem dla dużych statków. Natomiast mniejsze łodzie, w tym łodzie elektryczne należące do samorządu, są podnoszone i przewożone do magazynu.
Port zimowy, założony w okresie międzywojennym, przez wiele lat był niezarejestrowany i do nikogo nie należał, przez co był źle utrzymany. Zamulony akwen od dawna nie był oczyszczany, dostęp do wody jest utrudniony, a infrastruktura niezbędna dla portu – umocnione brzegi, pochylnie, obszary techniczne, sieci inżynieryjne – po prostu tu nie istnieje, przez co nie ma warunków do bezpiecznego i komfortowego cumowania.
„W tej chwili kapitanowie statków znajdują się w dość absurdalnej sytuacji – z powodu zamulenia port jest znacznie wyższy niż dno rzeki, więc aby do niego wpłynąć lub wypłynąć, trzeba czekać na powódź. Nie dysponujemy również wysokiej jakości pochylniami i miejscem dla dźwigów, które mogłyby podnosić statki” – mówi o sytuacji Karužis.
Chociaż na terenie portu przechowywane są pojedyncze statki i obiekty pontonowe, w porcie nie ma jednolitego systemu – każdy operator podejmuje decyzje samodzielnie, nie ma ustalonych miejsc cumowniczych, więc tylko część statków pływających po Wilii może tu cumować.
Jakie planowane są zmiany?
Stołeczny samorząd planuje etapowe zagospodarowanie terenu, dostosowując go do rzeczywistych potrzeb miasta i żeglugi.
W pierwszej kolejności planowana jest modernizacja północnej części oortu zimowego i zamontowanie tam głównych elementów portu. Planowane jest oczyszczenie i pogłębienie dna akwenu, wzmocnienie brzegów, budowa pochylni dla małych statków, utwardzonego nabrzeża, do którego będzie mógł podjechać dźwig mobilny, oraz pomostów pontonowych do cumowania.
Ma też pojawić się utwardzona nawierzchnia z miejscami parkingowymi dla samochodów z przyczepami, przyłączami prądu i wody pitnej, oświetleniem oraz systemem monitoringu wizyjnego.
W porcie lubią spędzać czas wędkarze, dlatego planowane jest ustawienie toalety oraz elementów małej architektury. Celem jest również stworzenie przestrzeni rekreacyjnej dla mieszkańców – na półwyspie pojawi się mobilna kawiarnia, kwietniki.
Samorząd powierzył realizację prac projektowych i wykonawczych spółce „Grinda”. Firma przygotowuje się do ogłoszenia przetargu. Mieszkańcy będą mogli zgłaszać uwagi i sugestie na etapie upubliczniania propozycji projektów. Planuje się, że odnowiony port mógłby rozpocząć działalność pod koniec 2027 roku.
Na podst. vilnius.lt
