„Zazwyczaj zaleca się, by jedna osoba miała zgromadzoną rezerwę równą co najmniej trzymiesięcznemu wynagrodzeniu, a rodzina lub osoba z zobowiązaniami finansowymi – sześcio- lub dwunastomiesięczną. Taka „poduszka” finansowa daje poczucie bezpieczeństwa i pozwala łatwiej przetrwać nieprzewidziane sytuacje – na przykład, nagłą utratę pracy lub chorobę. Niestety, sondaż wykazał, że aż 18 proc. mieszkańców Litwy nie jest zabezpieczonych przed takimi nieprzewidzianymi sytuacjami – mówi dyrektor ds. usług biznesowych banku „Urbo” Julius Ivaška.
Sondaż wykazał, że 30 proc. mieszkańców Litwy ma zgromadzoną rezerwę finansową w wysokości sześciomiesięcznego lub wyższego wynagrodzenia. Kolejna prawie jedna czwarta część mieszkaców (23 proc.) posiada oszczędności równe wynagrodzeniu za trzy do pięciu miesięcy. 21 proc. respondentów podało, że zgromadziło kwotę odpowiadającą wynagrodzeniu za jeden-dwa miesiące, a 8 proc. respondentów nie zgromadziło nawet kwoty odpowiadającej wynagrodzeniu za jeden miesiąc.
Kolejna ujawniona w sondażu tendencja – więcej zgromadzonych oszczędności mają starsi mieszkańcy. Wśród najmłodszych respondentów – w wieku 18–25 lat – jedna trzecia nie posiada żadnych oszczędności. Natomiast w grupie respondentów w wieku 56 lat i starszych aż 36,8 proc. zgromadziło rezerwę finansową przekraczającą sześciomiesięczne wynagrodzenie.
„Na świadomość finansową lub możliwości finansowe wpływ ma również status rodziny: jedna trzecia respondentów będących w związku małżeńskim lub partnerskim posiada zgromadzoną rezerwę finansową wystarczającą na co najmniej pół roku, podczas gdy wśród osób samotnych odsetek ten wynosi tylko 24,6 proc.” – mówi J. Ivaška. Według niego, również samotni respondenci częściej nie mają żadnych rezerw finansowych – takich osób jest aż 20 procent. Wśród osób pozostających w związku lub mających rodzinę tylko niecałe 15 proc. nie ma żadnych oszczędności.
Ekspert finansowy podkreśla, że posiadanie rezerwy finansowej powinno być jednym z głównych aspektów tworzenia budżetu osobistego i zarządzania nim. „Nikt z nas nie jest zabezpieczony przed chorobą czy innymi nieprzyjemnymi sytuacjami. Gdy jednak zdarzy się nieszczęście, zgromadzone środki pomagają łatwiej rozwiązać problem i chronią przed niepotrzebnym stresem” – podkreśla Ivaška, dodając, że rezerwa finansowa może pomóc również w sytuacjach domowych, na przykład, w razie konieczności pilnego remontu samochodu czy mieszkania. Według niego, można zacząć oszczędzać nawet od niewielkich kwot – ważne jest, by robić to regularnie.
„Zaczynając nawet od 20 euro miesięcznie, wyrobisz sobie nawyk regularnego odkładania określonej kwoty. Później będziesz mógł przejść do zalecanej przez ekspertów formuły zarządzania budżetem osobistym „50-30-20”. Oznacza ona, że połowa miesięcznych dochodów przeznaczana jest na niezbędne wydatki – utrzymanie mieszkania, wyżywienie, opłacenie rachunków, samochód itp. 30 proc. można przeznaczyć na przyjemności i czas wolny, a 20 proc. należy odłożyć na „czarną godzinę” – radzi Ivaška. Według niego, rezerwa finansowa nie jest luksusem, ale koniecznością. To swego rodzaju zabezpieczenie, które pozwala łatwiej przetrwać trudniejsze okresy w życiu i zwiększa zarówno bezpieczeństwo materialne, jak i psychologiczne.

Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.