Najwięcej punktów (12 pkt) zdobył Lion Ceccah z piosenką „Drobė“, na drugim miejscu uplasowała się Sophie Ali z utworem "The Bluest Bell" (10 pkt).
Organizatorzy podczas transmisji sprawili fanom Eurowizji nie lada niespodziankę. Ogłosili, że w finale krajowego Konkursu Piosenki Eurowizji wystąpi także grupa „Black Biceps” oraz Liepa Mondeikaitė.
"Uczestnicy trzeciego i czwartego półfinału – grupa „Black Biceps” oraz performerka Liepa – otrzymali wyjątkowe wsparcie publiczności i zebrali taką samą liczbę punktów, jak wykonawcy, którzy dotarli do finału. Zgodnie z regulaminem selekcji krajowej mamy prawo do przywrócenia wyeliminowanych wcześniej uczestników, dlatego bierzemy pod uwagę zdanie publiczności i zapraszamy tych wykonawców do wielkiego finału” – powiedział Audrius Giržadas, główny producent działu telewizji LRT.
W wielkim finale, który odbędzie się 15 lutego na scenie kowieńskiej areny „Žalgiris” zobaczymy wiec 12 wykonawców, a będą to: Anyanya, Justė Baradulinaitė, Petunija, Nojus Žebrauskas-NOY, Gebrasy, GOYA, „Katarsis“, Amoralu, Lion Ceccah, Sophie Ali, Liepa oraz „Black Biceps“.
Przypominamy, że podczas 3. półfinału wystąpił zespół z Niemenczyna "Black Biceps", który niestety nie trafił do finału, choć skradł serca widzów.
W głosowaniu widzów zespół "Black Biceps" zebrał najwięcej głosów, bo aż 2868, podczas gdy zdobywca drugiego miejsca uzyskał ponad dwa razy mniej głosów - 1220. W głosowaniu jury zespół z Niemenczyna zajął III miejsce, tym samym po zsumowaniu głosów widzów i jury, uzyskał taką samą ilość punktów co "GOYA". Niestety regulamin preselekcji nie był dla "Black Biceps" łaskawy, gdyż mówił on, że w sytuacji, gdy dwóch uczestników zdobędzie taką samą liczbę głosów, wyższe miejsce otrzyma ten, który otrzymał więcej punktów od jury. Taka decyzj spotkała się z oburzeniem i protestami widzów. Fani zespołu złożyli nawet petycję o przywrócenie Black Biceps do finału Eurowizji 2025.
na podst. lrt.lt
