Nasilające się od kilku miesięcy akty wrogości wobec chrześcijan są popełniane przede wszystkim przez ultraortodoksyjnych wyznawców judaizmu: plucie, bicie, ataki gazem pieprzowym, ataki wymierzone w osoby noszące widoczne symbole chrześcijańskie, a także w obiekty religijne. Przypadki te są dokumentowane przez Rossing Center, ośrodek zajmujący się relacjami międzyreligijnymi. Jak wskazał jej dyrektor Hana Bendcowsky, „zjawisko to wzmacnia wśród chrześcijan poczucie, że nie są mile widziani we własnym domu. Boją się mówić, nosić znaki religijne”.
Potwierdził to również cytowany przez „La Croix” przełożony asumpcjonistów w Jerozolimie. „Poprosiłem braci i siostry, aby zachowali szczególną ostrożność, unikali noszenia krzyża lub habitu w widoczny sposób oraz przebywania samotnie w niektórych miejscach” – powiedział o. Jean-Luc Eckert.
Zaostrzenie środków ostrożności to reakcja na napad na francuską zakonnicę, do którego doszło w Jerozolimie 28 kwietnia. Incydent ten wywołał wielkie poruszenie na całym świecie. Sprawca został zatrzymany. „Oczekujemy kary proporcjonalnej do powagi tego aktu” – podkreślił o. Olivier Poquillon OP, dyrektor Francuskiej Szkoły Biblijnej i Archeologicznej w Jerozolimie, z którą związana jest ofiara napadu.
W reakcji na nasilające się antychrześcijańskie akty wrogości rząd Izraela utworzył nowe stanowisko specjalnego wysłannika ds. relacji ze światem chrześcijańskim. „To sygnał skierowany do chrześcijan za granicą, którzy wspierają Izrael. Wątpię jednak, by ta nominacja zmieniła rzeczywistość, w jakiej żyją chrześcijanie przebywający w Izraelu” – stwierdził o. Neuhaus. Krzysztof Bronk,
na podst. "Nasz Dziennik", AB, Vaticannews.va
