W homilii nawiązał do świadectwa nawrócenia André Frossarda, który w ciszy kaplicy adoracji odkrył realną obecność Chrystusa w Eucharystii. – Świątynia jest widzialnym znakiem obecności Boga, który mówi do nas głośno przez swoje słowo i w ciszy serca podczas adoracji – podkreślił ks. bp Białogłowski.
Odnosząc się do liturgii słowa, biskup zaznaczył, że wszystkie czytania ukazywały znaczenie mądrości.
– Mądrość różni się od wiedzy. Można być wykształconym, ale nie zawsze mądrym. Bywa też odwrotnie – prosty człowiek, z niewielkim wykształceniem, może odznaczać się wielką mądrością – mówił. Dodał, że Jezus w Ewangelii przypomina o konieczności postawienia Boga na pierwszym miejscu i niesienia własnego krzyża. – Krzyżem jest codzienność, nasze relacje, obowiązki i trudy, ale to on staje się kluczem do nieba – zaznaczył.
Kaznodzieja przywołał także przykłady dwóch młodych świętych – Carla Acutisa i Piera Giorgia Frassatiego – którzy zostali kanonizowani w Rzymie. – Oni pokazują, że można być młodym, nowoczesnym i jednocześnie żyć mądrze oraz wiernie z Chrystusem – podkreślił.
Na zakończenie biskup zawierzył św. Andrzejowi Boboli sprawy Ojczyzny, parafii i rodzin. – Powierzamy mu polski pokój, wychowanie młodego pokolenia, trudności rolników i problemy naszych rodzin – zaakcentował.
na podst. "Nasz Dziennik", AB, KAI
