Uroczystości, która odbyła się na placu przy Bazylice św. Katarzyny, przewodniczył kard. Marcello Semeraro, prefekt Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych. Odczytał on list apostolski, w którym papież Leon XIV wpisał siostrę Krzysztofę Klomfass i jej 14 Towarzyszek do grona błogosławionych.
W homilii kardynał mówił, że historia tych zakonnic wzbudziła silne emocje wśród kardynałów i biskupów, kiedy zebrali się w Dykasterii w marcu ub. roku, aby przedstawić Ojcu Świętemu opinię na temat męczeństwa. Pierwszym powodem ich poruszenia było okrucieństwo zbrodniarzy, „które zdawało się przekraczać wszelkie granice, nie miało skrupułów w deptaniu godności ludzkiej i nie miało szacunku ani dla godności tych kobiet, ani dla ich stanu życia osób konsekrowanych” – mówił kard. Semeraro. A drugim powodem – „hart ducha i wytrwałość tych zakonnic, które potrafiły przeciwstawić się uciskowi – można powiedzieć – «mocą swojej słabości»”.
Wskazał, że błogosławione męczennice potwierdzają dziś swoim świadectwem odwieczną wartość Boga i dobra, podczas gdy ich mordercy pozostają zapamiętani jedynie z powodu okrucieństwa zła, którego się dopuścili.
„Krzysztofa Klomfass i jej 14 towarzyszek ofiarują nam dzisiaj szczególną lekcję. Po pierwsze, są odporne na kulturę nienawiści i podziałów, tak powszechną w dzisiejszym społeczeństwie. Dziś, podczas tej uroczystość beatyfikacyjnej, nie przywołujemy ich historii po to, aby się mścić lub domagać się zadośćuczynienia na bazie ludzkiej sprawiedliwości, ale by otrzymać od nich to, co jest w nich najcenniejsze: przebaczenie, miłosierdzie i miłość każdego człowieka” – wskazał papieski legat.
Drugą lekcją, jaką dały błogosławione męczennice jest przebaczenie i nawrócenie – mówil papieski legat. „Wzywają nas do przebaczenia, to znaczy do usunięcia z nas smutku noszonej urazy i nienawiści. Wzywają nas do nawrócenia i do nawracania: w naszych środowiskach życia, każdego dnia wybierając pokój, braterstwo, szacunek dla wolności innych, pogodę ducha w relacjach międzyludzkich. Uczcijmy te nowe Błogosławione, nie pozwólmy, by ich nauczanie i przykład odeszły w zapomnienie!” – wezwał kard. Marcello Semeraro.
Za wiarę i czystość
Siostra Krzysztofa Klomfass i jej 14 towarzyszek ze Zgromadzenia Sióstr Św. Katarzyny Dziewicy i Męczennicy poniosły śmierć męczeńską u schyłku II wojny światowej podczas ofensywy Armii Czerwonej na Warmii i w innych miastach: Olsztynie, Kętrzynie, Lidzbarku Warmińskim, Ornecie, Gdańsku, Pile oraz w łagrach sowieckich.
Pierwszą zamęczoną przez żołnierzy była s. Krzysztofa. 22 stycznia 1945 roku żołnierze Armii Czerwonej wtargnęli do bunkra w olsztyńskim szpitalu, gdzie siostra schroniła się wraz z podopiecznymi. Tam została brutalnie pobita, a broniąc cnoty czystości została śmiertelnie ugodzona bagnetem.
Inne siostry ginęły w podobny sposób – bestialsko bite, gwałcone, wleczone za samochodami po ulicach, wycieńczone lub umierające z głodu w sowieckich łagrach.
W 1945 roku najstarsza z nich miała 65 lat, najmłodsza 27. Pochodziły z rodzin zamieszkałych na terenach Warmii, Powiśla i Pomorza. W większości były córkami warmińskich gospodarzy, ale również nauczycieli, leśniczego, kupca i marynarza
Na podst. vaticannews.va, beatyfikacja.katarzynki.org.pl
