Około stu osób, również rodziców z dziećmi, wzięło dzisiaj udział w 9. Rajdzie Rowerowym Śladami Ofiar Obławy Augustowskiej z 1945 r. 21-kilometrowa trasa rajdu wiedzie przez miejsca związane ze zbrodnią dokonaną na Polakach tuż po II wojnie światowej.
Oddziały NKWD i Smierszu 12 lipca 1945 r. rozpoczęły na Suwalszczyźnie operację, w której zginęło – jak do niedawna sądzono – 592 działaczy podziemia niepodległościowego. Obecnie mówi się nawet o 2 tys. osób. Do dziś nie wiadomo, co się z nimi stało oraz gdzie są ich groby. Obława augustowska to – jak podkreślają historycy – największa po II wojnie światowej niewyjaśniona zbrodnia dokonana na Polakach.
Rajd rozpoczął się w Gibach. Jego uczestnicy wyruszyli sprzed szkoły podstawowej. Przejechali pod Wzgórze Krzyży, gdzie co roku odbywają się uroczyste obchody upamiętniające ofiary sowieckiej zbrodni. Tam zapalili znicze i udali się w kierunku miejscowości Zelwa pod granicą polsko-białoruską. Stamtąd wrócili do Gib, by zakończyć rajd ogniskiem.
W niedzielę pod Wzgórzem Krzyży mają się odbyć uroczystości upamiętniające ofiary obławy. Rozpoczną się Mszą św. przed kościołem parafialnym w Gibach.
Obchody są organizowane w tym miejscu od 35 lat.
na podst. "Nasz Dziennik", APW, PAP