- Po raz pierwszy przekazujemy noty identyfikacyjne ofiar z Puźnik, których tożsamość udało się potwierdzić, dzięki badaniom genetycznym. To efekt wieloletniej, cierpliwej pracy historyków, archeologów, antropologów, genetyków i wielu instytucji. Oznacza to, że na grobie można wreszcie wyryć imię i nazwisko. Człowiek przestaje być anonimową ofiarą historii - powiedziała.
Cienkowska podziękowała wszystkim, którzy „przez ostatnie lata wykonywali tę pracę z dala od kamer i bez rozgłosu”. – Przed nami wciąż wiele pracy. Kolejne miejsca wymagają badań, kolejne rodziny czekają na odpowiedzi, kolejne nazwiska czekają na odnalezienie. Naszym celem jest, aby żadna ofiara nie została bez imienia. Państwo nie jest w stanie oddać rodzinom utraconych bliskich, ale ma obowiązek zrobić wszystko, by przywrócić im tożsamość, godność i należne miejsce w naszej pamięci – zwróciła uwagę.
na podst. "Nasz Dziennik", JG, PAP, dzieje.pl

Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.