W środę szef MSWiA Marcin Kierwiński i premier Donald Tusk osobiście informowali o zatrzymaniach w sprawie fałszywych zawiadomień służb.
– Wszystko wskazuje na to, że mamy do czynienia z dobrze zorganizowanymi grupami bardzo młodych ludzi, którzy czy to dla fejmu, czy dla jakiejś osobistej satysfakcji – nie z pobudek ideologicznych czy partyjnych – dopuszczali się takich rzeczy w przeszłości – mówił Donald Tusk.
Czy były to pobudki ideologiczne, czy inne – tego nie chciała potwierdzić prokurator Karolina Staros z Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga.
– Oczywiście, że śledztwo ma na celu również zbadanie motywacji tych osób, natomiast w tym momencie jeszcze się na ten temat nie wypowiadamy – wskazała prok. Karolina Staros.
Jak poinformowały media, głównym sprawcą fałszywych alarmów jest niejaki Cyberbomber, który działa w grupie hakerskiej odpowiedzialnej za paraliż 400 urzędów w Polsce. Mężczyzna ma zarzuty w innym śledztwie dotyczącym wywołania 380 fałszywych alarmów w ponad 1,5 tys. obiektach. Natomiast w sprawie fałszywych zawiadomień z maja został zatrzymany wraz ze wspólnikiem.
Szef MSWiA Marcin Kierwiński podkreślił, że sprawa jest rowojowa. – Możliwe są dalsze zatrzymania i dalsze przeszukania – zaakcentował minister Kierwiński.
Sprawców fałszywych zawiadomień poszukiwał specjalny zespół policjantów z biur łączności, informatyki, kryminalnego, sztabu policji oraz z Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości.
Dochodzenie jest prowadzone na terenie całej Polski – oznajmił inspektor Robert Opas z Komendy Głównej Policji.
– Cały czas działamy, jeżeli chodzi o polską policję. To dotyczy wielu zdarzeń na terenie kraju, nie tylko Komendy Stołecznej, która jest tutaj też bardzo mocno zainteresowana i zaangażowana tym, żeby jak najszybciej ukrócić to zjawisko – powiedział inspektor Robert Opas.
Sprawę zatrzymania sprawców fałszywych alarmów skomentował przebywający w Szwajcarii prezydent Karol Nawrocki.
– To nie jest dobre dla państwa, że fałszywe alarmy doprowadzają do wielu sytuacji, których wolelibyśmy w Polsce nie oglądać, więc jeśli zatrzymano te osoby, to dobrze, natomiast nie znam szczegółów w tej kwestii – mówił prezydent Karol Nawrocki.
Fałszywe zawiadomienia o pożarze, ładunku wybuchowym, zagrożeniu życia dotyczyły Telewizji Republika, telewizji wPolsce24. Radia Maryja, Telewizji Trwam, Akademii Kultury Społecznej i Medialnej, domu Jarosława Kaczyńskiego i mieszkania mamy prezydenta Karola Nawrockiego.
Zatrzymanych podejrzewa się o udział w grupie przestępczej zajmującej się wywoływaniem fałszywych alarmów. Grozi im nawet 15 lat pozbawienia wolności.
TV Trwam News
