Wydrukuj tę stronę

Kosiniak-Kamysz: żadna decyzja o zmniejszeniu zdolności wojsk amerykańskich w Polsce nie zapadła

2026-05-20, 12:10
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Zdjęcie ilustracyjne Zdjęcie ilustracyjne Fot. pixabay.com

Nie redukcja, ale standardowe opóźnienie rotacji. Tak sytuację wokół amerykańskiej obecności w Polsce ocenia wiceprezydent J.D. Vance. We wtorek doszło też do rozmowy telefonicznej szefa resortu obrony Władysława Kosiniaka-Kamysza z amerykańskim sekretarzem wojny. Niedługo po niej Pentagon wydał ważne oświadczenie.

W oficjalnym stanowisku Pentagon poinformował, że zmniejsza całkowitą liczbę Brygadowych Zespołów Bojowych rozmieszczonych w Europie z czterech do trzech. To powrót do 2021 roku i jak czytamy w oświadczeniu amerykańskiego Departamentu Wojny, to realizacja agendy „America First”.

Powoduje to tymczasowe opóźnienie rozmieszczenia sił USA w Polsce, która jest modelowym sojusznikiem USA. […] Polska wykazała zarówno zdolność, jak i determinację do obrony siebie. Inni sojusznicy NATO powinni pójść w jej ślady – napisał Sean Parnell, rzecznik Pentagonu.

Zanim Pentagon oficjalnie wypowiedział się o obecności amerykańskiej w Polsce, doszło do rozmowy telefonicznej wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza z Petem Hegsethem, sekretarzem wojny Stanów Zjednoczonych.

Sekretarz Wojny USA potwierdził, że nie zmienia się zaangażowanie Stanów Zjednoczonych w obronę i bezpieczeństwo Polski. Trwa proces przegrupowania sił i środków armii USA w Europie, ale żadna decyzja o zmniejszeniu zdolności wojsk amerykańskich w Polsce nie zapadła – oznajmił Władysław Kosiniak-Kamysz.

Jak relacjonował polski wicepremier, Pentagon przygotowuje plan rozmieszczenia swoich wojsk w całej Europie. Nowa strategia ma przerzucić większą odpowiedzialność na Europę, ale – jak przekazał wiceprezydent J.D. Vance – celem jest promowanie europejskiej niepodległości, a nie ukaranie Polski.

Nie zmniejszyliśmy liczebności wojsk w Polsce o 4000 żołnierzy. Opóźniliśmy rozmieszczenie wojsk, które miały trafić do Polski. To nie jest redukcja, to tylko standardowe opóźnienie rotacji, które czasami zdarza się w takich sytuacjach – mówił wiceprezydent USA.

Wcześniej zapewnienie od prezydenta Donalda Trumpa o utrzymaniu amerykańskiej obecności w Polsce miał otrzymać prezydent Karol Nawrocki. Pałac Prezydencki wskazał, iż z opóźnionej rotacji wojsk USA też trzeba wyciągać wnioski. Minister Zbigniew Bogucki zaalarmował, że premier i jego ministrowie muszą zacząć gryźć się w język, by nie zaszkodzić polskiemu bezpieczeństwu.

Jest podniecanie jakiś pożarów, a później próba dzielnego ich gaszenia i poszukiwanie prezydenta, który ma gasić też pożary; to jest niepoważne – akcentował Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta RP.

Dzisiaj z wizytą do Polski miał przybyć gen. Dan Cain, jeden z najważniejszych doradców w Białym Domu. Odwołał jednak przyjazd, zastąpił go gen. Christopher Mahoney, zastępca przewodniczącego Kolegium Połączonych Szefów Sztabów wojsk USA. Z przedstawicielem amerykańskiej administracji spotkał się wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz.

TV Trwam News

Komentarze   

 
#1 Tomasz 2026-05-20 12:55
Duże zamieszanie w sprawie obecności wojsk amerykańskich. Zmniejszenie liczebności w Europie wydaje się przesądzone. A jak będzie w przypadku Polski, państwa przyfrontowego? Dotąd to USA były głównym gwarantem bezpieczeństwa. A zdolności europejskie wydają się wysoce niewystarczające i niepewne.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 

Dodaj komentarz