Wydrukuj tę stronę

Pożar w Puszczy Solskiej – trwa szacowanie strat i planowanie odnowy lasu

2026-05-15, 15:20
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Pożar w Puszczy Solskiej – trwa szacowanie strat i planowanie odnowy lasu Fot. ogn.pchor. Kuba Gajewski/Państwowa Straż Pożarna

Po tygodniu dramatycznej walki z ogniem, akcja gaśnicza w Puszczy Solskiej w województwie lubelskim została zakończona. To największy pożar lasów w Polsce od 34 lat. Obecnie służby koncentrują się na zabezpieczaniu pogorzeliska, inwentaryzacji strat przyrodniczych oraz przygotowaniu planu rewitalizacji zniszczonych ekosystemów informuje Ministerstwo Klimatu i Środowiska RP.

Pożar objął 885 ha gruntów Skarbu Państwa oraz 272 ha lasów prywatnych. Najpoważniejsze straty odnotowano na obszarze około 400 ha, gdzie konieczne będzie pilne uprzątnięcie drzew, aby zapobiec masowemu pojawieniu się szkodników, które mogłyby zagrozić sąsiednim, zdrowym drzewostanom.

W kulminacyjnym momencie w akcję pomocy zaangażowanych było ponad tysiąc osób: strażaków, leśników, policjantów oraz żołnierzy WOT. Walkę wspierały jednostki lotnicze.

Pożar nie oszczędził cennych przyrodniczo terenów, w tym obszaru projektowanego rezerwatu „Długie bagno” oraz siedlisk objętych siecią Natura 2000.

Choć większe zwierzęta zdołały uciec, w ogniu zginęły lęgi ptaków oraz liczne populacje mniejszych gatunków roślin i zwierząt.

W leśnictwach Dębowce i Fryszarka obowiązuje bezwzględny zakaz wstępu do lasu. Podpalone torfowiska mogą kryć niewidoczne zarzewia ognia, a nadpalone drzewa stanowią śmiertelne zagrożenie – mogą przewracać się nawet przy słabym wietrze.

Dalsze działania: Komisja i Zespół Kryzysowy

Dyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Lublinie powołał specjalną komisję do zbadania przyczyn pożaru oraz zespół kryzysowy. Eksperci opracują szczegółowy harmonogram prac porządkowych i plan odnowienia lasu. Przyszłość zniszczonych fragmentów rezerwatu „Długie bagno” zostanie określona po pełnej inwentaryzacji siedlisk.

Podczas pełnienia służby, w katastrofie samolotu gaśniczego Dromader, zginął 65-letni pilot. Okoliczności tego tragicznego zdarzenia są wyjaśniane przez prokuraturę oraz Państwową Komisję Badania Wypadków Lotniczych.


Dodaj komentarz