„Wyszedłem w nocy tak samo jak przyjechałem, byłem więc w tym piekle dziewięćset czterdzieści siedem dni i tyleż nocy. […] Wychodząc, miałem o kilka zębów mniej niż w momencie mojego tu przyjścia oraz złamany mostek. Zapłaciłem więc bardzo tanio za taki okres czasu w tym »sanatorium«” – wspominał Witold Pilecki.
Życie Rotmistrza to przykład najpiękniejszej służby Ojczyźnie. Wojna 1920 roku, kampania wrześniowa, Armia Krajowa, Powstanie Warszawskie, 2. Korpus Polski we Włoszech, antykomunistyczna konspiracja – to kolejne etapy służby Pileckiego. Oprócz tego była rodzina, interesujące próby malarskie i literackie, prowadzenie majątku. Został zamordowany 25 maja 1948 roku strzałem w tył głowy w komunistycznym więzieniu na Mokotowie w Warszawie.
na podst. "Nasz Dziennik", AB, facebook.com/ipngovpl/

Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.