W Kołowie w województwie zachodniopomorskim zebrali się patrioci, pasjonaci historii oraz miłośnicy pieszych wędrówek. Rajd odbył się w przededniu Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Uczestnicy wydarzenia doskonale wiedzą, co to za data i z czym jest związana.
– 1 marca 1951 roku dokonano mordu na przywódcach IV Zarządu Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość, czyli jednej z organizacji, która tworzyła te podziemia antykomunistyczne (…). To młodzi ludzie, młodzi ludzie, którzy walczyli o wolną Polskę – wskazał Bartłomiej Ilcewicz z Fundacji Patriotycznej im. Witolda Pileckiego.
Przemarsz poprzedził uroczysty apel pamięci pod pomnikiem rotmistrza Witolda Pileckiego. – Była to walka od 1944 roku do praktycznie 1963 roku, kiedy ostatni Żołnierz Wyklęty zginął z rąk komunistów, w tym przypadku milicjantów – dodał Bartłomiej Ilcewicz.
Uczestnicy wyruszyli w rajd przez malownicze tereny Puszczy Bukowej. W opowieść o powojennym podziemiu niepodległościowym postanowili wpisać się rekonstruktorzy, którzy kultywują tradycję żołnierzy walczących na Kresach, wśród nich prezes i założyciel Klubu Historycznego ,,Szlakiem Narbutta”, Wojciech Prusaczyk.
– Od 5 lat docierając na Wileńszczyznę, czyli pokonując dystans 1200 km, jedziemy tam z pewną misją, spinamy nasz projekt, cofamy się aż do powstania styczniowego (…). Z tego etosu powstańców styczniowych wywodził się też etos Żołnierzy Niezłomnych – wskazał Wojciech Prusaczyk, prezes i założyciel Klubu Historycznego ,,Szlakiem Narbutta”.
Spotkanie zakończyło ognisko partyzanckie oraz wspólne gry i zabawy dla dzieci. Wszystko w duchu przypominania o walce o wolność i niepodległość. Rajd patriotyczny przyciągnął całe rodziny. Wstęp był wolny. Wydarzenie odbyło się po raz drugi.
TV Trwam News
