Po godzinie 17.00 czasu polskiego rzecznik Szpitala Dziecięcego im. prof. dr. med. Jana Bogdanowicza Mariusz Mazurek poinformował, że pięcioletni chłopiec zmarł. Według słów lekarzy został przywieziony w stanie śmierci dokonanej.
– Lekarze przez 30 minut prowadzili jeszcze reanimację. Niestety nie udała się – dodał.
Poszkodowane są też cztery inne osoby.
na podst. "Nasz Dziennik", JG, PAP
