Podkreślił, że wspiera i będzie wspierał wysiłki, które mogą doprowadzić do wypracowania trwałego i sprawiedliwego pokoju oraz zapewnią Europie bezpieczeństwo.
– Nasze doświadczenia historyczne potwierdzają prawdę, że nieważne, czy Rosja jest carska, biała, czy czerwona – jej celem jest zawsze chęć podboju. To się od wieków nie zmienia. W związku z tym rozbudowujemy w Polsce własne siły zbrojne i ich zdolności do obrony. Wzmacniamy odporność naszego społeczeństwa i umacniamy strategiczne sojusze. Zwiększamy liczebność Wojska Polskiego, bo to od polskich żołnierzy w istocie i naszych funkcjonariuszy, ich wykształcenia, odwagi, determinacji oraz sprzętu, z jakiego korzystają, także zależy siła polskiego państwa. Robimy to, by zapewnić bezpieczeństwo naszych obywateli i chronić naszą suwerenność – powiedział Karol Nawrocki.
– Chroniąc Polskę, chronimy Europę i wywiązujemy się z sojuszniczych zobowiązań – dodał.
Prezydent akcentował, że „nie powinniśmy ulegać głosom przekonującym, że gdy zostanie podpisana jakaś forma porozumienia kończącego obecną fazę rosyjskiej agresji przeciw Ukrainie, to Rosja porzuci politykę ekspansji”. – Nie, nie porzuci. Tylko siła rozumiana jako zwiększenie zdolności obronnych wszystkich sojuszników i nasza jedność mogą powstrzymać i odstraszyć Rosję – ocenił.
Dlatego zapowiedział, że będzie mobilizował państwa regionu, a także naszych dalej położonych sojuszników do wspólnych decyzji, które skutecznie odstraszą i zniechęcą Rosję do kontynuowania agresywnej, neoimperialnej polityki. – Stawką jest pokój w Europie i bezpieczny rozwój naszych państw – dodał.
Prezydent wskazał, że polsko–amerykańskie relacje są dziś najlepsze w historii. – Cieszę się, że łączy nas strategiczna współpraca wojskowa i energetyczna, a także sukcesywnie rozbudowywane więzi gospodarcze. Mam osobistą satysfakcję, że Polska jest postrzegana jako kluczowy filar wschodniej flanki NATO i jednocześnie modelowy sojusznik, a także jako kraj wielkiego sukcesu gospodarczego – powiedział.
Karol Nawrocki wyraził wdzieczność Donaldowi Trumpowi za zaproszenie Polski na Szczyt G20 w Miami. Akcentował, że „to dzięki ciężkiej pracy rodaków, ich przedsiębiorczości, innowacyjności oraz pracowitości osiągnęliśmy w Polsce tak duży sukces gospodarczy”.
Prezydent przekazał, że jego ambicją jest reprezentowanie wszystkich pozostałych państw Europy Środkowej, które w ciągu ostatnich 35 lat również osiągnęły znakomite wyniki gospodarcze. – Myślę przede wszystkim o krajach tworzących Inicjatywę Trójmorza. 13 państw Inicjatywy Trójmorza, których gospodarki dynamicznie się rozwijają, może stanowić czynnik rozwoju i racjonalności w Unii Europejskiej, ale też stać się ważnymi partnerami gospodarczymi dla wszystkich krajów spoza Europy – wskazał.
Karol Nawrocki zapowiedział, że poza Inicjatywą Trójmorza będzie rozwijał inne formaty współpracy regionalnej: Grupę Wyszehradzką oraz Bukareszteńską Dziewiątkę.
– Wierzę także w możliwość pogłębienia współpracy państw w basenie Morza Bałtyckiego. Bałtyk jest dzisiaj wewnętrznym akwenem NATO. Dla Polski i regionu Europy Środkowej, to okno na świat i ważny czynnik naszego bezpieczeństwa. Musimy wspólnie wyciągnąć z tego odpowiednie wnioski i zdynamizować naszą bałtycką współpracę. Będzie to jeden z priorytetów mojej pięcioletniej prezydentury – zaznaczył.
Prezydent wyraził zaniepokojenie dzisiejszą kondycją Unii Europejskiej. – Niestety dziś mam dojmujące poczucie, że jesteśmy świadkami porwania Unii Europejskiej przez rozmaite ideologie i europejskich biurokratów. Aparat biurokratyczny Unii zbyt często i wbrew zdrowemu rozsądkowi, a nawet wbrew obiektywnym danym, realizuje polityki, które w rzeczywistości osłabiają Unię i obniżają poziom życia jej obywateli – powiedział.
Przekonywał, że Polska powinna stanąć na czele obozu reformy Unii Europejskiej, otwartego na wszystkie państwa, które nie zgadzają się na kontynuację dotychczasowych polityk, a jednocześnie nie chcą być zaliczone do grona przeciwników samej idei Zjednoczonej Europy.
– Wierzę, że Unia Europejska ma przed sobą przyszłość, jednak żeby nadal się rozwijała, musi odrzucić ideologie krępujące potencjał tworzących ją państw. Unia musi powrócić do zasady, że to państwa członkowskie pozostają panami traktatów i suwerennymi podmiotami decydującymi o kształcie integracji europejskiej. Musimy na powrót zwrócić Unię Europejską obywatelom państw członkowskich, bo to oni tworzą jedyny w istocie i prawdziwy demos Zjednoczonej Europy. Tylko taka Unia będzie w stanie sprostać stojącym przed nią wyzwaniom: zapaści demograficznej, konieczności reindustrializacji i zwiększenia konkurencyjności naszych gospodarek – powiedział.
