Trasa kolejowa Warszawa–Dorohusk. Tam doszło do dwóch aktów dywersji. Podczas pierwszego, w miejscowości Mika, eksplozja ładunku wybuchowego zniszczyła tor kolejowy. W innym miejscu, niedaleko stacji kolejowej Gołąb, pociąg musiał nagle hamować z powodu uszkodzonej linii kolejowej. Sprawcy to współpracujący z rosyjskim wywiadem obywatele Ukrainy. Dwóm Ukraińcom postawiono już zarzuty. Sprawców może być znacznie więcej, o czym mówi wiceszef MSWiA.
– Krąg osób, które miały jakikolwiek kontakt ze sprawą, z czynnościami w sprawie – niekoniecznie z samymi sprawcami – jest zapewne szerszy niż cztery osoby. Zespół śledczy ma to rozpisane na konkretne czynności, które zostały w tej sprawie wykonane i złożyły się na całość w tym ostatecznym dniu, w którym doszło do uszkodzenia torów – wskazuje Czesław Mroczek, wiceminister spraw wewnętrznych i administracji.
Mowa tutaj m.in. o kartach SIM użytych do rejestracji zdarzeń i transmisji internetowej. Szef MSWiA wskazał, że te karty były aktywowane kilka lat wcześniej.
– Być może będą kolejne osoby, które będą w tej sprawie zatrzymywane – dodaje wiceszef MSWiA.
Białoruś zapewnia, że będzie działać w sprawie ustalenia miejsca pobytu dwóch sprawców bezpośrednich zdarzeń.
TV Trwam News

Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.