Zatrzymany to mieszkaniec Charkowa, który jesienią 2024 r. wyjechał „do jednego z krajów UE” – wyjaśniono w komunikacie. „Zatrzymania dokonano na zachodniej granicy Ukrainy, skąd został przekazany przez polskie organy ścigania w ramach przymusowego powrotu na terytorium Ukrainy” – podkreśliła SBU.
Po wyjeździe z Ukrainy do UE młody Ukrainiec zaczął szukać pracy przez komunikator Telegram. Tam trafił w pole zainteresowania Rosjan, którzy z czasem zlecili mu wyszukiwanie wykonawców zamachów na terytorium Ukrainy.
„Dwoje zwerbowanych przez niego agentów – 15-letni mieszkańcy Charkowa – w grudniu 2024 roku dokonało eksplozji w pobliżu komisariatów policji w dzielnicach Słobidskiej i Chołodnohirskiej w tym mieście” – podała SBU.
Zatrzymany zaangażował także 21-latkę, która podłożyła ładunek wybuchowy w pobliżu wojskowego centrum rekrutacyjnego w Odessie. Została ona zatrzymana na gorącym uczynku – poinformowano w komunikacie.
Przekazany Ukrainie przez Polskę 16-latek znajduje się w areszcie. Grozi mu do 12 lat pozbawienia wolności wraz z konfiskatą mienia.
na podst. "Nasz Dziennik", AB, PAP
