- Ponad 20 lat temu nasi poprzednicy dokonali wyboru, jaki rodzaj samolotów zastąpi postradzieckie wyposażenie w polskich siłach powietrznych. Postawiliśmy na F-16 i była to bardzo dobra decyzja – sprawdzona maszyna, platforma zdolna do niezwykłych działań bojowych. Przez te 20 lat F-16 chroniły polskie niebo, uczestniczyły w misjach zagranicznych, m.in. Air Policing nad państwami Bałtyckimi i były wysyłane wszędzie tam, gdzie potrzebowali nasi sojusznicy. Polscy piloci uwielbiają ten samolot i są z niego dumni – mamy już całe pokolenia wyszkolonych załóg. Obecne zdolności F-16 w wersji C/D są dobre, ale po 20 latach niewystarczające wobec zagrożeń. Musimy poprawić zdolności rozpoznawcze, łączności, integrację z F-35, Abramsami i Apache’ami, a także możliwości działania w każdej domenie. Modernizacja za 3,8 miliarda dolarów pozwoli przejść z wersji C/D Block 52 do wersji V Block 72 – tej samej, którą kupują m.in. Słowacy jako swój najnowocześniejszy samolot - mówił wiceprezes Rady Ministrów po podpisaniu umowy na modernizację samolotów F-16.
- Rok temu, dokładnie 13 sierpnia 2024 roku, podpisywaliśmy wielki kontrakt na zakup Apache AH-64 dla polskich Sił Zbrojnych. (...) Po roku podpisujemy równie ważny kontrakt na modernizację wszystkich 48 F-16, Jastrzębi, które służą w polskich siłach zbrojnych od 20 lat - powiedział szef MON.
- Jesteśmy dzisiaj z naszymi sojusznikami. Polska i USA są żelaznymi sojusznikami, a Polska jest modelowym członkiem NATO. Dzięki programowi Foreign Military Financing uzyskaliśmy gwarancje kredytowe na najlepszych warunkach – łącznie już 11 miliardów dolarów. Ten kontrakt to także ogromna szansa dla Wojskowych Zakładów Lotniczych nr 2 w Bydgoszczy i Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Modernizacja 48 polskich F-16 będzie odbywać się w polskich zakładach. To oznacza bezpieczne miejsca pracy i rozwój kompetencji. Modernizacja obejmie nie tylko same samoloty, ale też systemy radarowe, łączności, rozpoznania swój-obcy, infrastrukturę naziemną, symulatory i trenażery. To wielka inwestycja realizowana z troską o finanse państwa i dzięki podatnikom. Naszym celem jest, aby Polska była w pierwszej trójce państw NATO pod względem zdolności operacyjnych. Ta modernizacja jest krokiem w tym kierunku. Dziękuję wszystkim, którzy się do tego przyczynili – od zespołów w MON, Agencji Uzbrojenia, po zarząd PGZ i lokalne władze. To inwestycja na lata. Pierwsze prace modernizacyjne rozpoczną się w 2028 roku i potrwają do 2038 roku, zapewniając stabilne zatrudnienie i rozwój polskiego przemysłu obronnego - zaznaczył wicepremier.
Inf. MON
