Natomiast na południu kraju do poniedziałku może spaść do 150 litrów deszczu na metr kwadratowy – mówiła rzecznik IMGW, Agnieszka Prasek.
– Sytuacja jest niebezpieczna, dynamiczna, w związku z tym spodziewamy się także zwiększenia ostrzeżeń trzeciego stopnia w rejonach Małopolski. Spodziewamy się zarówno i podtopień, a także powodzi błyskawicznych, ale głównie na krańcach południowych – podkreśliła Agnieszka Prasek.
Dodała, że w niektórych miejscach, w krótkim czasie spadnie taka ilość deszczu, jaka zwykle spada w ciągu kilku tygodni.
– To jest właściwie opad za okres około półtora do dwóch miesięcy. W związku z tym, że spodziewamy się opadów punktowych, gwałtownych, intensywnych, to przy założeniu, że jeżeli spadnie 25 litrów na metr kwadratowy na powierzchnię gruntu w przeciągu godziny, to możemy w tym momencie mówić o kulminacji opadów kilkugodzinnych, lokalnie nawet do 60-100 milimetrów – wskazała rzecznik IMGW.
Interwencje podejmują również strażacy. Jak relacjonuje kapitan Wojciech Gralec z Wydziału Prasowego Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej, najwięcej pracy było w nocy na Podkarpaciu, Opolszczyźnie i Mazowszu.
– Państwowa Straż Pożarna od godziny 12.00 w nocy do godziny 15.00 w niedzielę odnotowała 183 interwencje w wyniku intensywnych opadów deszczu. Najwięcej interwencji miało miejsce na terenie województwa podkarpackiego – 52; województwa opolskiego – również 52; oraz województwo mazowieckie – 16. Działania prowadzone przez Straż Pożarną polegają głównie na wypompowywaniu wody z zalanych ulic, piwnic i posesji oraz usuwaniu ewentualnych wiatrołomów – mówił kapitan Wojciech Gralec.
W związku z sytuacją pogodową i napływem niżu genueńskiego nad Polskę w Rządowym Centrum Bezpieczeństwa zaplanowano posiedzenie Rządowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego.
Ze względu na prognozowane burze i intensywne opady deszczu żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej zostali postawieni w stan gotowości w 13 województwach.
RIRM
