Do największych wystąpień doszło w Radomiu, Ursusie i Płocku. Protesty brutalnie stłumiła milicja i Służba Bezpieczeństwa. W całym kraju aresztowano około 2,5 tys. osób. Tego samego dnia premier Piotr Jaroszewicz odwołał zapowiadane podwyżki cen.
Robotnicy, którzy brali udział w manifestacji, byli skazywani na więzienie i zwalniani z pracy – mówił przed dwoma laty szef ,,Solidarności” w Ursusie, Andrzej Kierzkowski.
– Jaroszewicz wycofał się i to był pierwszy wygrany strajk. Pierwszy. Nie strzelali do ludzi pierwszy raz, ale za to ludzie przeszli „ścieżki zdrowia”. Byli bici, wyrzucani z pracy. W samym Ursusie wyrzucili 300 osób z pracy. I dostali tzw. wilczy bilet, że nie mogli dostać [pracy-red.] nigdzie. A Gierek organizował na stadionach tzw. wiece przeciwko warchołom w Ursusie, w Radomiu, w Płocku – podkreślił Andrzej Kierzkowski.
Wydarzenia z Radomia, Ursusa i Płocka przeszły do historii pod nazwą Czerwca ’76. Do dziś nikt nie został za nie osądzony. Po protestach zaczęły się tworzyć organizacje opozycyjne. Pierwszy był Komitet Obrony Robotników.
KOR niósł pomoc represjonowanym. Był też intelektualną i organizacyjną podstawą dla późniejszej ,,Solidarności”.
RIRM
