Poseł Marcin Warchoł podkreśla, że to jeden z kroków do pełnego upamiętnienia ofiar Rzezi Wołyńskiej. – Ofiary wołają o pamięć, nie o zemstę. Te bezimienne groby na Wołyniu, wschodniej Małopolsce, to są miejsca pamięci. Miejsca, które są wyrzutem sumienia wobec strasznego kataklizmu, który się wtedy wydarzył.
W latach 1939-1946 ukraińscy nacjonaliści na ziemiach Kresów Wschodnich II Rzeczypospolitej Polskiej oraz obecnych województw lubelskiego i podkarpackiego dokonali zbrodni ludobójstwa na polskiej ludności.
Ukraińcy zamordowali według różnych szacunków od 100 do nawet 200 tysięcy Polaków i doprowadzili do ucieczki setek tysięcy.
Symboliczną datą hekatomby Polaków z rąk ukraińskich nacjonalistów jest dzień 11 lipca 1943 roku, w którym Polacy byli mordowani w około stu miejscowościach.
RIRM

Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.