Zastępca dyrektora generalnego Służby Więziennej, pułkownik Renata Niziołek, wyjaśniła, że chodzi o jeszcze większą transparentność działań funkcjonariuszy podejmowanych w trakcie interwencji.
– Dysponujemy potem nagraniami. Oczywiście są też nagrania z monitoringu, gdyż korytarze, przejścia – to wszystko jest w jednostkach penitencjarnych objęte monitoringiem. Ale chodzi o to, żebyśmy mieli pełny obraz w sytuacji, kiedy w jednostce coś się dzieje, żebyśmy mogli to potem odtworzyć, zweryfikować i sprawdzić, jak faktycznie dane zdarzenie przebiegało – podkreśliła pułkownik Renata Niziołek.
W więzieniach z kamery nasobnej korzystają funkcjonariusze działu ochrony, pracujący w bezpośrednim kontakcie z osadzonymi. Większe zakłady mają po dwa – trzy takie urządzenia, a mniejsze – po jednym.
RIRM
