Nie przyjmiemy nikogo, kto zagrażałby bezpieczeństwu - powiedział w poniedziałek szef MSWiA Mariusz Błaszczak, pytany czy Polska zawiesiła program relokacji uchodźców. Podkreślił, że uchodźcom trzeba pomagać przede wszystkim na miejscu, czyli w Libanie, Turcji i Jordanii.
Szef MSWiA przypomniał, że polscy oficerowie w Grecji działają w ramach unijnej agencji ds. spraw granic - Frontex. Dodał, że kilkudziesięciu policjantów i pograniczników zajmuje się działaniami mającymi na celu uszczelnianie zewnętrznej granicy Unii Europejskiej. Przypomniał, że Polska wysłała także kontyngent 30 funkcjonariuszy Straży Granicznej do Macedonii.
Jak informowało w kwietniu MSWiA procedury związane z przyjęciem cudzoziemców, w ramach unijnych programów relokacji uchodźców, napotykają na trudności; chodzi m.in. o niewłaściwe działanie tzw. hot-spotów i problemy z weryfikacją tożsamości azylantów w Grecji i Włoszech.
na podst. PAP