Wydrukuj tę stronę

Gedvilas: dopóki Serbia będzie krzywdziła naszych przedsiębiorców, dopóty nie poprzemy europejskich jej aspiracji

2013-04-18, 08:40
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Litwa pozostaje jedynym państwem Unii Europejskiej (UE), które nie ratyfikowało Układu o stabilizacji i stowarzyszeniu między Wspólnotami a Republiką Serbii. Zdaniem przewodniczącego litewskiego Sejmu Vydasa Gedvilasa, nie jest łatwo popierać kraj, który utrudnia litewskim przedsiębiorcom rozwijać działalność gospodarczą.

- (...) trudno jest wspierać kraj, który zabiera firmy od naszych przedsiębiorców, ale ostateczną decyzję w tej sprawie ma przyjąć Sejm. (...) opowiadamy się za zrównoważonym i cywilizowanym rozszerzeniem UE – wczoraj w wywiadzie dla „Žinių radijas" powiedział V. Gedvilas.

W bieżącym tygodniu z wizytą roboczą na Litwę przybył premier Serbii Ivica Dačić. Stanął on na czele delegacji, która spotkała się z litewską prezydent Dalia Grybauskaitė, premierem Algirdasem Butkevičiusem oraz Vydasem Gedvilasem.

Zdaniem przewodniczącego Sejmu, spotkanie z serbskim premierem „było dość ostre".

- Nie ratyfikowaliśmy układu o przystąpieniu Serbii do UE. Serbia musi w pełni wykonać swoje prace domowe, których ma wystarczająco dużo. Państwo musi przyjąć poszczególne akty prawne, rozpatrzyć możliwości praw człowieka, promować demokrację – powiedział V. Gedvilas.

Podkreślił również znaczenie dwustronnych stosunków Litwy i Serbii.

- Zarówno dla Serbów na Litwie, jak również dla Litwinów w Serbii powinno być stworzone dobre środowisko biznesowe. Otrzymaliśmy sporo listów z informacją, że nasze firmy są w Serbii krzywdzone. Ludzie nabywają fabryki, odbudowują je, rozpoczynają produkcję, a później nagle ta fabryka jest prywatyzowana. My, jako politycy, powinniśmy chronić litewski biznes, ponieważ od niego zależy nasza gospodarka i budżet – mówił V. Gedvilas.

Przypominamy, że decyzję Litwy o nie zapaleniu do tej pory zielonego światła dla przystąpienia Serbii do UE spowodowały dwie historie nieudanych litewskich inwestycji w Serbii.

Jedna z nich jest związana ze spółką „Alita", która w Serbii straciła nabyte akcje browaru. Druga – z grupą „Arvi ir Ko", która brała udział w prywatyzacji serbskiej fabryki nawozów sztucznych „HIP-Azotara" w 2006 roku. Akcje tej fabryki zostały później przejęte przez serbski rząd.

Litwa nadal jest jedynym z 27 krajów UE, który nie ratyfikował Układu o stabilizacji i stowarzyszeniu między Wspólnotami a Republiką Serbii, przyjętego w kwietniu 2008 roku w Luksemburgu.

Komentarze   

 
#3 Ryś 2013-04-18 14:25
Ajak ztą ziemią podwileńską i ta co w winie? Czy wrocicie ją polakom?
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#2 Popatrz 2013-04-18 11:21
Zobacz jakie to metody zaczęli stosować. Ciekaw jestem czy sami wykonali wszystkie prace domowe. Niedługo będą mielim sprawdzian więc niech się przygotują.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#1 UE 2013-04-18 11:19
Litwy też mogli nie przyjmowaćdo UE zanim nie uregulują swoich obowiązków wobec mniejszości narodowych a także nie zapewnią pełnego przestrzegania ich praw.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 

Dodaj komentarz