„Wysłano sześć cystern, wóz drabinowy i samochód sztabowy” – powiedział rzecznik straży pożarnej.
Chociaż w budynku włączono alarm, a przy wejściach ustawiła się duża liczba ratowników, nie odnotowano otwartego ognia wewnątrz budynku.
Po dokładnej inspekcji lokalu stało się jasne, że źródłem dymu i specyficznego zapachu nie był pożar w restauracji, ale problemy techniczne w infrastrukturze budynku.
„Nie ma pożaru, widać wyraźnie, że zapaliły się przewody elektryczne” – mówiła jedna z ewakuowanych osób.
Chociaż świadkowie mówili wcześniej o możliwym pożarze w azjatyckiej restauracji, wygląda na to, że dym po prostu przedostał się przez system wentylacyjny, dając fałszywe wrażenie pożaru w strefie gastronomicznej.
na podst. madeinvilnius.lt
