Około godziny 15.20 nieprzytomny 15-latek (urodzony w 2010 roku) został przewieziony do szpitala w Wilnie ze wsi Kabiszki Wielkie.
Rzecznik Komendy Policji Ramūnas Matonis potwierdził, że nastolatek doznał urazu podczas meczu bokserskiego.
Sytuację skomentował dyrektor Centrum Sportu Rejonu Wileńskiego Marian Kaczanowski.
„Tutaj odbyły się zawody o Puchar Centrum Sportu. Chłopcy boksowali na ringu, obaj byli naszymi uczniami, wszystko odbywało się zgodnie z regulaminem. Byłem na zawodach do półtorej godziny po ich rozpoczęciu i sam nie widziałem tego incydentu. Sędzia powiedział, że ten chłopiec wygrał pierwszą rundę, a w drugiej otrzymał cios i zemdlał. Taka jest sytuacja. Trudno mi to komentować, bo nie widziałem momentu incydentu” – powiedział.
Dyrektor przyznał, że był to pierwszy tego typu incydent w historii Centrum Sportu Rejonu Wileńskiego. „Nic podobnego nigdy wcześniej się nie zdarzyło. Marian Kaczanowski poinformował, że zawody odbyły się zgodnie z wszelkimi zasadami i środkami bezpieczeństwa. „To był po prostu wypadek. Były kaski, wszystkie zabezpieczenia, dzieci boksowały zgodnie z przepisami. W tym wieku ciosy nie są aż tak silne. Może były jakieś problemy zdrowotne, o których nie wiedzieliśmy” – zastanawiał się.
„Jeden ratownik medyczny był na miejscu, natychmiast udzielił chłopcu wszelkiej możliwej pomocy. Karetka przyjechała po około 10 minutach, więc zareagowali naprawdę bardzo szybko” – powiedział M. Kaczanowski.
To już drugi nieletni, który odniósł obrażenia podczas uprawiania sportu w tym tygodniu. W środę wieczorem, około godziny 17.45, nieletni (urodzony w 2012 roku) został uderzony w tył głowy krążkiem hokejowym podczas treningu na ulicy Ąžuolyno w Wilnie. Dziecko zostało zabrane z areny karetką pogotowia. Nieletni zmarł kilka godzin później w szpitalu z powodu odniesionych obrażeń.
na podst. ELTA
