W celu sprawdzenia zawartości koperty na miejsce rzekomego niebezpieczeństwa wezwano także jednostkę antyterrorystyczną Litewskiej Policji „Aras”. Niezaopatrzoną w stemple kopertę w obawie przed tym, iż może zawierać niebezpieczne substancje, zabrano na bardziej dokładną ekspertyzę.
Po kilkunastu godzinach okazało się, że nieoznakowana koperta zawierała wydawane na Litwie pismo, które prenumerował jeden z dyplomatów pracujących w ambasadzie Holandii.
