Wałentyn Gerbsztejn, inżynier z Kijowa, skonstruował samochód elektryczny. Kiedy chciał go zarejestrować, urzędnicy kazali mu zbadać emisję spalin w aucie. „Na Ukrainie łatwiej jest od podstaw skonstruować samochód elektryczny niż go zarejestrować" – wypowiedź 75-letniego inżyniera cytuje regiomoto.pl, powołując się na elmob.co/x-news.
W 2010 r. skonstruowany przez Gerbsztejna pojazd elektryczny Electra 2 rozwija prędkość 160 km/h. Bez ładowania może pokonać 100 km. Pierwsze swoje auto na prąd ten mieszkaniec Kijowa zbudował w 1990 r.
„Byłem w szoku, kiedy usłyszałem, że 1,5 tys. hrywien (ok. 450 litów) muszę zapłacić za badania emisji spalin. Zapytałem: jak to, przecież to samochód elektryczny? Sprawdzić trzeba" – mówił inżynier, który na razie na swym pojeździe nie może wyjechać dalej niż przed garaż.
Urzędnicy potrzebują zbadania emisji spalin w... elektrycznym aucie
2014-02-13, 15:29
Inżynier z Kijowa skonstruował samochód elektryczny, ale nie może go zarejestrować, bo urzędnicy nakazali mu zbadać emisję spalin w pojeździe.
