Jak wskazują specjaliści, wyższe ceny w kraju powodują, iż kierowcy - w szczególności z branży logistycznej - zaopatrują się w paliwo w Polsce, a spaliny zostawiają w kraju.
Teraz ceny na stacjach paliw ponownie wzrosły. Tym razem powodem jest wojna na Bliskim Wchodzie. Stacja TV3 informuje o "szoku cenowym" i publikuje zdjęcia od kierowców z cenami na stacjach paliw.
Dla przykładu w Kownie na jednej ze stacji za litr diesla kierowcy muszą płacić 2,039 euro (8,713 zł). W Wilnie cena oleju napędowego osiągnęła 1,994 euro za litr (8,52 zł), a litr benzyny 95 kosztuje 1,614 euro (6,896 zł).
na podst. interia.pl
