Prezydent A. Duda spotkał się w Ambasadzie RP z E. Dobrowolską i R. Tamašunienė

2020-11-19, 16:23
Oceń ten artykuł
(14 głosów)
Prezydent A. Duda spotkał się w Ambasadzie RP z E. Dobrowolską i R. Tamašunienė Fot. prezydent.pl

Podczas dwudniowej wizyty na Litwie prezydent Polski Andrzej Duda spotkał się w Wilnie z dwoma posłankami do Sejmu Republiki Litewskiej: Ritą Tamašunienė z ramienia Akcji Wyborczej Polaków na Litwie-Związku Chrześcijańskich Rodzin, reprezentującą polską mniejszość na Wileńszczyźnie oraz Eweliną Dobrowolską, poseł Partii Wolności, reprezentującą środowisko Lesbijek, Gejów, osób Biseksualnych i Transpłciowych (LGBT). Na spotkanie, które odbyło się w gmachu polskiej placówki dyplomatycznej na ulicy Paca w Wilnie, posłanki były zaproszone przez ambasador Urszulę Doroszewską.

Udział w spotkaniu, oprócz Prezydenta Rzeczpospolitej Andrzeja Dudy i ambasador Urszuli Doroszewskiej wziął również Adam Kwiatkowski, sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP.

„Rozmawialiśmy o tym, że kończący kadencję litewski rząd wiele zdziałał dla polepszenia relacji Litwy z Polską. Obecnie relacje polsko-litewskie są bardzo dobre” – powiedziała Rita Tamašunienė. Taką opinię potwierdza wielu politologów w Polsce, równolegle zaznaczając, że właśnie udział polskiej partii AWPL-ZChR w rządzie Sauliusa Skvernelisa znacząco przyczynił się do ulepszenia i wzmocnienia relacji polsko-litewskich.

Podczas spotkania poseł AWPL-ZChR podkreśliła znaczenie wspólnego posiedzenia rządów Polski i Litwy, które we wrześniu tego roku odbyło się w Wilnie. Jak zaznaczyła, „zapadły wtedy decyzje przyszłej współpracy w bardzo ważnych kwestiach i różnych dziedzinach” i wyraziła nadzieję, że ta współpraca będzie kontynuowana.

Podczas rozmowy z prezydentem RP mówiono też o oświacie polskiej na Litwie. „Ważne jest zapewnienie rozwoju oświaty polskiej na Litwie – ma ona być jakościowa i współczesna, żeby nie było regresu” – powiedziała Rita Tamašunienė. Jak podkreśliła, wyposażenie w podręczniki, doskonalenie zawodowe nauczycieli i zorganizowanie całego procesu edukacyjnego wymaga więcej środków finansowych, dlatego ma być zapewnione finansowanie – tak samo jak w Polsce dla litewskich szkół, tak i na Litwie o 50 proc. zwiększyć finansowanie szkół z polskim językiem nauczania.

Podczas spotkania Rita Tamašunienė poruszyła też temat październikowych wyborów sejmowych na Litwie. Wskazała, że dla AWPL-ZChR, reprezentującej polską i inne mniejszości narodowe na Litwie, kampania wyborcza była bardzo trudna ze względu na nagonki na partię i rażące naruszenia ordynacji wyborczej. „Partii odmówiono nawet prawa do obrony w sądzie” – powiedziała podczas spotkania polityk. Wyraziła jednak nadzieję, że zgłoszone pozwy zostaną rozpatrzone. Jak też te kwalifikowane jako mowa nienawiści w wykonaniu byłego przewodniczącego Sejmu Litwy, który publicznie nawoływał do fizycznej rozprawy z litewskimi Polakami, wspierającymi AWPL-ZChR. Podkreśliła, że takie nawoływania do nienawiści na tle narodowościowym nie mogą być tolerowane.

Komentarze   

 
#39 Tymek 2020-12-14 19:48
Cytuję Alex:
Dobrovolska została wybrana głosami Litwinów. Najlepszy dowód, że w rejonie solecznickim dostała zaledwie 50 głosów, a jej cała partia jedynie 2 procent. Natomiast na Polaków z listy AWPL-ZChR oddano aż 9 tysięcy głosów. To pokazuje prawdziwą skalę poparcia, bo rejon solecznicki jest najbardziej "polski" zamieszkały w 80 procentach przez Polaków. Czyli Dobrovolska jak też jej lewacka partia weszli do sejmu głosami Litwinów, zwolenników gender i LBGT (z ang. lesbijek, gejów, osób biseksualnych i transpłciowych). W Polsce mają tęczowego Biedronia, a Litwini mają swoją Dobrovolską.


To obrazuje "poparcie" polskiej społeczności do Dobrovolskiej i do osób stojących za nią. czyli brak tego poparcia i potwierdza, że głosowali na nią Litwini i mniejszości seksualne.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#38 Alex 2020-12-09 19:51
Dobrovolska została wybrana głosami Litwinów. Najlepszy dowód, że w rejonie solecznickim dostała zaledwie 50 głosów, a jej cała partia jedynie 2 procent. Natomiast na Polaków z listy AWPL-ZChR oddano aż 9 tysięcy głosów. To pokazuje prawdziwą skalę poparcia, bo rejon solecznicki jest najbardziej "polski" zamieszkały w 80 procentach przez Polaków. Czyli Dobrovolska jak też jej lewacka partia weszli do sejmu głosami Litwinów, zwolenników gender i LBGT (z ang. lesbijek, gejów, osób biseksualnych i transpłciowych). W Polsce mają tęczowego Biedronia, a Litwini mają swoją Dobrovolską.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#37 Ksawery 2020-12-05 21:28
Do: W. Litwin. Władze są dobre, podwładni są źli, bo swoim zwierzchnikom nie mówią prawdy. Dlatego władze o niczym nie wiedzą.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#36 W.Litwin 2020-12-05 07:27
Giedroyciowcy działają... nieważne jak byle do celu... i dlatego tacy ludzie jak Doroszewska, czy ostatnio Falkowski w gadzinowej ZW wspierają Dobrowolską i pewnie będą ją dalej promować, pomimo szeroko opisywanego tu skandalu z jej udziałem.

Pomimo także faktu, że Dobrowolska reprezentuje środowisko skrajnie lewicowe, liberalne - to lewacka działaczka a jej odpowiednikiem w Polsce mogłaby być np. Monika Falej, Wanda Nowacka czy nawet Joanna Scheuring-Wielgus - a więc zdecydowanie antyrządowe działaczki.

I tacy ludzie jak Dobrowolska, aktywistka LGBTQ, jest wspierana przez polskich urzędników: ambasador RP oraz prezesa fundacji, która rozdziela publiczne środki finansowe!!!

Czy Prezydent Duda i Prezes Kaczyński wiedzą o tym?
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#35 Tad. 2020-12-01 20:56
zapraszanie kogoś kto nie do końca czuje się Polakiem (Dobrowolska sama tak mówila ) to chyba jakieś nieporozumienie?
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#34 marcin 2020-11-30 18:13
Wstyd i niekompetencja ze strony ambasady że niejako zmusiła prezydenta Polski do spotkania twarzą w twarz z wyznawczynią lewacko-liberalnych poglądów, tak odległych od wizji prezydenta.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#33 Wojciech PL 2020-11-26 18:21
Pani Dobrowolska dostała się do Sejmu i ok, tak chcieli wyborcy. Nie rozumiem natomiast decyzji pani ambasador żeby na spotkanie z prezydentem Polski zapraszać tę właśnie osobę. Chyba polsko brzmiące nazwisko nie jest wystarczającym argumentem?
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#32 Darek 2020-11-24 17:50
Cytuję Kazimierz:
Polacy z Wileńszczyzny zdecydowanie popierają AWPL... zdumiewa sytuacja, że polska ambasador na Litwie przyszykowała prezydentowi Polski spotkanie z przedstawicielką środowisk lewackich i mniejszości seksualnych, tych samych, które tak agresywnie atakują obecne polskie władze w tym prezydenta.

Pani ambasador zupełnie nie czuje sytuacji, nie wyczuwa nastrojów, kieruje się błędnymi założeniami. Postawiła prezydenta w wyjątkowo niezręcznej sytuacji, gdy musiał spotykać się z przedstawicielką skrajnych lewicowych i seksualnych aktywistów, światopoglądowo bardzo odległych od wizji świata tak prezydenta Polski, jak również zdecydowanej większości Wilnian.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#31 Marianna 2020-11-24 17:49
E. Dobrowolska nawet jeśli by chciała zrobić coś dla Polaków na Litwie, to jej partia nigdy na to nie pozwoli. Drugą sprawą jest to, że Dobrowolska moim zdaniem wcale nie chce działać na rzecz polskiej mniejszości, interesują ją raczej inne mniejszości...
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#30 Janusz 2020-11-24 17:42
Różne dziwne rzeczy się dzieją wokół polityki i w mediach. Uważać trzeba na powiązania pewnych osób z KGB-istami, a jak wiadomo służby maczają wszędzie swoje paluchy.
Pojawiły się informacje, że ojciec Tapinasa, tego co tak agresywnie i łamiąc prawo atakował polską partię przed wyborami (pewny swojej bezkarności), ale też ojciec nowo wybranej w wyniku tych nieuczciwych wyborów marszałek sejmu Čmilytė-Nielsen, zajmowali wysokie stanowiska w KGB i warto zwrócić uwagę, czy nie będzie to wpływało na litewską politykę. A właściwie już wpływa, patrząc na poczynania Tapinasa i nominację Čmilytė.
Podobnie jest z KGB-istowskimi powiązaniami z czasów sowieckich towarzyszy Balcewicza, Wołkonowskiego czy Okińczyca, oni wciąż mieszają ludziom w głowach, pytanie tylko w czyim interesie i na czyje polecenie.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 

Dodaj komentarz

radiowilnowhite

EWANGELIA NA CO DZIEŃ

  • Piątek, 16 kwietnia 2021

    J 6, 1-15

    Słowa Ewangelii według świętego Jana

    Jezus udał się na drugą stronę Jeziora Galilejskiego, zwanego także Tyberiadzkim. A szedł za Nim wielki tłum ludzi, gdyż widziano znaki, których dokonywał, uzdrawiając chorych. Jezus wszedł na górę i usiadł tam ze swoimi uczniami. Zbliżało się właśnie żydowskie święto Paschy. Gdy Jezus popatrzył dookoła i zobaczył, że przybywa do Niego wielka rzesza ludzi, zapytał Filipa: „Gdzie możemy kupić tyle chleba, aby ich nakarmić?”. Powiedział to, aby wystawić go na próbę, ponieważ wiedział, co ma zrobić. Filip Mu odrzekł: „Chleba za dwieście denarów nie wystarczy, aby każdemu dać tylko kawałek”. Wtedy odezwał się jeden z jego uczniów, Andrzej, brat Szymona Piotra: „Jest tutaj chłopiec, który ma pięć jęczmiennych chlebów i dwie ryby; ale cóż to jest dla tak wielu?”. Jezus polecił im: „Każcie ludziom usiąść”. W miejscu tym rosło dużo trawy. Usiedli więc, a liczba samych mężczyzn wynosiła około pięciu tysięcy. Jezus natomiast wziął chleby, odmówił modlitwę dziękczynną, a następnie przekazał je siedzącym. Podobnie postąpił z rybami; dał im tyle, ile tylko chcieli. Kiedy zaś nasycili się, powiedział uczniom: „Zbierzcie pozostałe resztki, aby nic się nie zmarnowało”. Zebrali więc okruchy z pięciu chlebów jęczmiennych i napełnili dwanaście koszy tym, co pozostało po spożywających. Ludzie, którzy widzieli dokonany przez Jezusa znak, zaczęli mówić: „On rzeczywiście jest tym prorokiem, który miał przyjść na świat”. Jezus, wiedząc, że ludzie mają zamiar Go pochwycić i ustanowić królem, oddalił się i sam udał się znowu na górę.

    Czytaj dalej...
 

 

Miejsce na Twoją reklamę
300x250px
Lietuva 24Litwa 24Литва 24Lithuania 24