Atak na posła Z. Jedzińskiego - formą zemsty za ustawę lustracyjną i słowa prawdy o bezprawiu rządu A. Kubilusa

2020-08-17, 20:03
Oceń ten artykuł
(15 głosów)
Przeciwnicy lustracji i byli agenci atakują posła Jedzińskiego Przeciwnicy lustracji i byli agenci atakują posła Jedzińskiego l24.lt

Akcja Wyborcza Polaków na Litwie-Związek Chrześcijańskich Rodzin (AWPL-ZChR) już w pierwszych dniach po wyborach na Białorusi potępiła przemoc i użycie siły wobec pokojowo nastawionych protestujących w sąsiednim państwie, w wywiadzie dla „Delfi” powiedział przewodniczący tego ugrupowania politycznego, europoseł Waldemar Tomaszewski.

W opinii polityka „nie ma nawet mowy o tym, by nasza partia usprawiedliwiała działania (Łukaszenki – przyp. aut.), i o tym powiedzieliśmy jeszcze w ubiegły wtorek, tuż po tym, kiedy przeciwko ludzi użyto siły. Powiedzieliśmy, że naszym dążeniem jest zaproszenie do dialogu Łukaszenki i opozycji, o czym, między innymi, mówił nasz Prezydent”.

Z kolei, oceniając działania posła Zbigniewa Jedzińskiego, który w weekend zamieścił wpis na Facebooku, w którym parlamentarzysta wydarzenia w Mińsku porównał do zamieszek w 2009 roku przy Sejmie Litwy, kiedy to do zgromadzonych protestujących strzelano z broni na gumowe kule, byli oni bici przy użyciu pałek, niemało z nich zatrzymano i osądzono, W. Tomaszewski powiedział, że „atak na Jedzińskiego jest wynikiem strachu przedstawicieli nomenklatury sowieckiej, którzy jeszcze zostali w Sejmie, że mieszkańcy Litwy przypomną sobie o antykonstytucyjnych działaniach konserwatystów, takich jak przywłaszczenie emerytur ludzi i ich dochodów”.

Ten wpis jest dedykowany Kubiliusowi i jego partnerom liberałom, którzy wówczas wykazali się postawą nie mniej agresywną przeciwko ludziom niż w chwili obecnej omonowcy na Białorusi. Jedyna różnica polega na tym, że w Mińsku minister spraw wewnętrznych przeprosił za przemoc wobec ludzi, a na Litwie za antykonstytucyjne działania landsbergistów nikt nie przeprosił. Podobnie jak nikt nie został pociągnięty do odpowiedzialności za strzelanie do swoich ludzi” – powiedział w poniedziałkowym wywiadzie dla „Delfi” prezes AWPL-ZChR.

„Delfi” przypomina, że w weekend na swoim profilu na Facebooku Z. Jedziński zamieścił wpis o następującej treści: „Łukaszenko nauczył się od litewskich konserwatystów, jak pacyfikować protesty. Różnica polega na tym, że na Białorusi policja stoi na straży konstytucji, a na Litwie w 2009 r. policja była po stronie tych kto złamał konstytucję, a mianowicie policjanci bronili władzę konserwatystów, która w wyniku tak zwanej „nocnej reformy” łamiąc konstytucję ucięła emerytury i płace zarobkowe”.

Wpisowi temu towarzyszył fragment nagrania zamieszek przy Sejmie, na którym widać, jak funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa Wewnętrznego przy użyciu siły tłumią protest.

Komentując publiczną krytykę pod adresem Z. Jedzińskiego, W. Tomaszewski powiedział, że atak ten jest „odpowiedzią byłych współpracowników reżimu radzieckiego, którzy na dziesięciolecia utajnili swoje życiorysy, na pytania podnoszone w Sejmie przez naszą partię, przede wszystkim na kwestię lustracji”.

W. Tomaszewski dodał ponadto, że „podobieństwo w retoryce aktywisty komsomołu i konserwatystów jest ich poglądem na demokrację, że, ich zdaniem, na Litwie dopuszczalna jest tylko jedna prawda, prawda konserwatystów bądź członków nomenklatury radzieckiej zajmujących wysokie stanowiska polityczne”.

„Poprzez zamieszczony wpis Z. Jedziński w sposób sarkastyczny przypomniał konserwatystom o ich błędach, a tego nikt nie lubi. My, jako partia, jedyni w sposób konsekwentny pielęgnujemy wartości chrześcijańskie, podnosimy w Sejmie sprawę dotyczącą Ustawy o lustracji, konwencji stambulskiej, opodatkowania banków. To wszystko nie podoba się pochlebcom, dlatego dobra jest każda okazja, dopuszczając się nawet interpretowania wypowiedzi oponentów w sposób przynoszący im korzyść, co na dodatek zwiększa napięcie wśród mieszkańców” – powiedział W. Tomaszewski.

Polityk oświadczył, że takie „bezwzględne atakowanie naszej partii” nasiliło się również dlatego, że „z najnowszych wyników badań opinii publicznej wynika, że AWPL-ZChR popiera coraz więcej wyborców litewskiej narodowości na terenie całej Litwy”.

Delfi.lt

Komentarze   

 
#24 Tomasz 2020-09-15 14:17
Nic nie zatrzyma dążenia do ujawnienia agentów. Tego wymaga sprawiedliwość dziejowa i uczciwość.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#23 Maryla 2020-09-07 14:13
Najlepiej nie przejmować się różnymi złośliwościami, choć faktycznie mogą być irytujące. Każdy kto pracuje solidnie i uczciwie jest poddawany nie tyle krytyce, ile krzywdzącym napaściom. Ale to w niczym nie zmienia faktu, że należy odważnie iść dalej i robić swoje.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#22 Tomek 2020-09-02 11:14
Cytuję wileński:
Zbliżają się wybory, jest wysokie poparcie dla AWPL-ZCHR, dlatego nasilają się ataki. Tak było zawsze. Ujada polskojęzyczne radio Okincyca, ujadają landsbergisci, wszyscy którym nie na rękę mocna pozycja Polaków. Dopiero co uderzano w Narkiewicza a teraz kolej na Jedzińskiego i pewnie to nie koniec.

Poseł Jedziński jest atakowany głównie za uporczywe wnoszenie projektu lustracji kagiebistów i współpracowników sowieckich komunistycznych służb, a niestety wielu takich ludzi ulokowało się w litewskich partiach, biznesie czy polityce, więc ten atak jest w pewnym sensie zrozumiały - oni w ten sposób bronią swojego statusu życiowego który zawdzięczają niegodnej przeszłości, teraz wciąż ukrywanej choć od upadku poprzedniego systemu minęło już 30 lat.
A krytyka pod adresem ministrów-Polaków to przejaw chorego nacjonalizmu, który nie pozwala myśleć, że Polacy nie tylko są w koalicji rządowej ale też zajmują odpowiedzialne funkcje i dobrze sobie z tym radzą, tego "litewski patriota" nie może przyjąć do wiadomości.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#21 Roman 2020-08-29 20:08
Jak zwykle mamy do czynienia z przedwyborczą nagonką i atakami wymierzonymi w reprezentantów polskiej społeczności - ze strony konserw, liberałów, socdemów, ale także polskojęzycznych mediów na Litwie.

Tyle tylko, że tych co atakują nikt nie wybrał na "głos wszystkich Polaków", który miałby prawo do rzetelnej i autorytarnej oceny. Wręcz przeciwnie, są to najemnicy w służbie tych, którzy przez polską społeczność uznani zostali za "persona non grata", co też zostało potwierdzone choćby w ostatnich wyborach, kiedy ci antypolscy najemnicy skompromitowali się uzyskując szczątkowe głosy.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#20 L.Pałęga 2020-08-27 21:01
Poseł Jedziński jako "jedynka" na liście to doświadczony polityk, który poprowadzi partię do sukcesu.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#19 zibi 2020-08-22 10:49
Szczyt hipokryzji został osiągnięty na Litwie, zwłaszcza przez partię konserwatystów.

Posądzają ludzi o prorosyjskość, podają wszem i wobec, że Rosja to samo zło, szukają wszędzie "zielonych ludzików" a sami... głosują przeciw ujawnieniu tych co pracowali na rzecz Moskwy zdradzając jednocześnie Litwę!!!
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#18 obserwator 2020-08-21 19:24
Jeżeli AWPL-ZChR popiera coraz więcej wyborców litewskiej narodowości na terenie całej Litwy to jest to znakomita wiadomość.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#17 GG 2020-08-19 20:43
To odwet za kolejne próby przeprowadzenia lustracji i oczyszczenia Litwy z sowieckich pachołków.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#16 Patryk 2020-08-18 21:46
Cytuję Alina:
Najgorsze jest to, że te niby polskie media jak ZW, zamiast pisać jak było, dają jakieś sensacyjne tytuły i wprowadzają ludzi w błąd. Myślę, że powinno się ukarać ich za łamanie etyki dziennikarskiej.


A jak mają pisać "jak było" skoro Okińczyc to były(???) współpracownik KGB jak wskazało dziennikarskie śledztwo Tomkusa i jego gazety?
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#15 Xsiężopolski 2020-08-18 21:41
"Wiem co mówię, bo sama będąc nastoletnią Polką miałam nadzieję, że po obaleniu „dyktatury proletariatu” będziemy w końcu mieli wolność i demokrację, że w po wielu latach będziemy mogli używać języka polskiego w urzędach, że będziemy mogli dalej spokojnie uczyć się w polskich szkołach wszystkich przedmiotów w języku polskim. Myślałam, że naprawdę będzie wolność i demokracja, jak we wszystkich demokratycznych państwach europejskich, że mniejszości narodowe będą mogły używać swojego języka jako regionalnego czy drugiego państwowego, tak po prostu, zwyczajnie, jak wszędzie w wolnych państwach.

Niestety wszystkie te nadzieje były płonne. Okazało się, że w wolnej i demokratycznej Litwie odbierają nam prawa, które nasi ojcowie wywalczyli za czasów reżimu sowieckiego. Nie mamy już szkół z polskim językiem nauczania, jak kiedyś, nie możemy używać nazw ulic w języku polskim, nie możemy zapisać imion i nazwisk, nie możemy odzyskać ziemi, którą nam zagrabili sowieci itd. Może jeszcze przed śmiercią dane mi będzie żyć na ojcowiźnie, w wolnym i demokratycznym państwie."

Fragment ten pochodzi z tekstu autorstwa pani Renaty Cytackiej.

Dowodzi on cynizmu i hipokryzji dzisiejszych pieniaczy z partii konserw.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 

Dodaj komentarz

radiowilnowhite

EWANGELIA NA CO DZIEŃ

  • Sobota,
    19 września 2020

    Św. Januarego, biskupa i męczennika


    Łk 8, 4-15

    Słowa Ewangelii według świętego Łukasza

    Gdy zebrał się wielki tłum, bo ze wszystkich miast przychodzili do Jezusa, On opowiedział taką przypowieść: „Wyszedł siewca, żeby zasiać swoje ziarno. A gdy siał, jedno padło koło drogi i zostało zdeptane. Przyleciały ptaki i wydziobały je. Inne padło na skałę, a gdy wzeszło, uschło, bo nie miało wilgoci. Jeszcze inne padło między ciernie, a ciernie, rosnąc razem z nim, zagłuszyły je. Inne padło na żyzną glebę, a gdy wzrosło, wydało plon stokrotny”.

    Czytaj dalej...
 

 

Miejsce na Twoją reklamę
300x250px
Lietuva 24Litwa 24Литва 24Lithuania 24