Wykładowcy UW: na uczelni jest miejsce na różnorodność, ale nie na przemoc

2013-03-09, 11:33
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Na uniwersytecie jest miejsce na debatę, na różnorodność poglądów wykładowców i studentów, ale nie ma miejsca na zachowania nacechowane przemocą - mówili wykładowcy Uniwersytetu Warszawskiego podczas piątkowej debaty.

Na spotkaniu pojawili się młodzi narodowcy.

Debata "Ksenofobia, Przemoc, Uniwersytet? Akademia wobec ruchów antydemokratycznych" zorganizowana została w związku z zakłóceniami wykładów na uczelniach, do których doszło w lutym.

W drugiej połowie lutego na dwóch uczelniach doszło do zakłócenia wykładów. 19 lutego grupa ok. 50 zamaskowanych osób wtargnęła do auli Uniwersytetu Warszawskiego, by zakłócić wykład prof. Magdaleny Środy. Podobny incydent miał miejsce 23 lutego w Wyższej Szkole Nauk Społecznych i Technicznych w Radomiu, kiedy grupa młodych ludzi próbowała zakłócić wykład redaktora naczelnego "Gazety Wyborczej" Adama Michnika.

Przypominając zajście na UW prof. Andrzej Mencwel, historyk i antropolog kultury, zaznaczył, że to - jego zdaniem - nie był incydent. "To, co widziałem, wiało grozą i determinacją" - powiedział. Jego zdaniem, uniwersytet potrafi jednak powstrzymać agresywne zachowania.

Z kolei prof. Andrzej Waśkiewicz z Instytutu Socjologii powiedział, że jego niepokój budzą nie osoby, które wówczas zakłóciły wykład, "które niewiele mówiły, a więcej krzyczały", ale to, że "w ich imieniu głos zabrali prominentni politycy i niejako stali się ich rzecznikami".

Prawniczka i socjolożka prof. Małgorzata Fuszara mówiła o tym, że niepokój budzi zauważalny wzrost zachowań przemocowych, jako przykłady takich zachowań wymieniała m.in. przerywanie wykładów i brutalne wpisy w internecie. "Kiedyś się pewnych rzeczy po prostu nie robiło" - zauważyła.

Podkreśliła, że jest za prawem do zgromadzeń, ale - jak zastrzegła - pokojowych. "Lekceważenie różnych form zachowań przemocowych lub nawoływania do zachowań przemocowych może doprowadzić do tego, że ta przemoc będzie się rozszerzała" - oceniła.

"Ciekawa rzecz się dzieje na tej sali, ludzie klaszczą, aby okazać komuś pogardę" - zauważyła dr Agnieszka Graff, pisarka i tłumaczka. Niektóre wypowiedzi panelistów obecni na debacie młodzi ludzie sympatyzujący z Ruchem Narodowym nagradzali oklaskami i podnosili kartki z punktacją od 5 do 10. Jak można było przeczytać na ulotkach rozdawanych przez narodowców podczas debaty, oceniali w ten sposób "frustrację lewicy".

Miała to być odpowiedź na odwołanie przez rektora UW spotkania, organizowanego przez Niezależne Zrzeszenie Studentów Uniwersytetu Warszawskiego, na temat Ruchu Narodowego.

Debatę zorganizowało Koło Naukowe "Dyskursy Nowoczesności" Wydziału Stosowanych Nauk Społecznych i Resocjalizacji UW. Patronat nad dyskusją objęły: Rektorska Komisja ds. Przeciwdziałania Dyskryminacji UW i Stowarzyszenie „Nigdy Więcej”.

PAP

www.lietuvosvalstybe.com

Komentarze   

 
#1 Tadeusz 2013-04-18 16:45
narodowcy czy to w Polsce cy na Litwie znaleźli nowy sposób żeby się pokazać. Nie tak dawno , zdaje się w Kownie, narodowcy litewscy również wtargnęli na wykład.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 

Dodaj komentarz

radiowilnowhite

 

 

Miejsce na Twoją reklamę
300x250px
Lietuva 24Litwa 24Литва 24Lithuania 24