Opinie i komentarze

Opinie i komentarze

To już druga matura, mająca miejsce w okresie pandemii COVID-19. Ubiegłoroczni maturzyści spędzili poza murami szkoły, na zdalnym nauczaniu, ponad dwa miesiące roku szkolnego – kwarantanna została wprowadzona w połowie marca 2020 roku. Mieli dodatkowy czas na przygotowanie się do matury, ponieważ termin sesji egzaminacyjnej został przesunięty na koniec czerwca – 22 odbył się pierwszy egzamin.

Joe Biden wygrał ostatnie wybory w Stanach Zjednoczonych w stylu, w jakim żaden inny prezydent tego kraju tego nie uczynił. Jego zwycięstwo bowiem przypomina raczej wyciągnięcie przez iluzjonistę króliczka z pustego kapelusza niż demokratyczne rozstrzygnięcie. Tymczasem wygrana kandydata amerykańskiej lewicy może mieć ogromny wpływ na dalsze losy najpotężniejszego kraju na świecie, a i samego świata zresztą też.

Określam to mianem gilotyny współczesnych Robespierre’ów i Dantonów, którzy chcą nam narzucić swoją wersję moralności i etyki, ale również historii. Na naszych oczach przewartościowuje się cały świat, który do tej pory znaliśmy, a koronawirus i walka z pandemią są wykorzystywane do zwalczania państw narodowych we Wspólnocie Europejskiej, a szerzej – globalnie – mówił w środowych „Rozmowach niedokończonych” w TV Trwam dr Bogusław Rogalski, prezes Zjednoczenia Chrześcijańskich Rodzin, ekspert ds. międzynarodowych.

Na wiosnę rząd Ingridy Šimonytė szykuje ofensywę polityczną. I nie o walkę z pandemią w niej chodzi. Na wiosennej sesji sejmowej rząd ekscentrycznej pani premier ma ruszyć z ofensywą genderową. W pakiecie są aż trzy projekty ustaw, które mają spełnić rolę swoistego tarana, wbijającego w życie społeczne Litwy ideologię gender.
Pierwszym wyłomem w tradycyjnym modelu życia społecznego w naszym kraju ma być inkorporowanie do litewskiego systemu prawnego tzw. Konwencji Stambulskiej (drogą ratyfikowania tego podszytego ideologią gender dokumentu). Pani premier jest gorącą zwolenniczką Konwencji Stambulskiej, w jakiej „nawet z daleka” nie dopatruje się żadnych genderów. Oponentom, którzy owszem się dopatrują, zarzuca, że Konwencji nie czytali albo czytali bez zrozumienia.

Wraz z końcem kalendarzowej zimy zakończyło się również przeprowadzane przez Departament Statystyki badanie statystyczne dotyczące narodowości, języka ojczystego i wyznania mieszkańców. W trakcie trwania badania mieszkańcy mogli drogą elektroniczną wypełnić odpowiednią ankietę i zadeklarować tym samym swoją narodowość, język ojczysty i wyznanie. Departament Statystyki poinformował, że z możliwości tej skorzystało zaledwie około 50 tysięcy osób różnych narodowości. Wygląda na to, że na Litwie, którą zamieszkuje około pół miliona mniejszości narodowych, zaledwie co dziesiąty z nich skorzystał z możliwości zadeklarowania swojej narodowości.

Rządzący, w obliczu pandemii i szeregu innych kryzysów, poczynając od rosnącego bezrobocia, a kończąc na problemach natury emocjonalnej i psychologicznej wśród mieszkańców, czynią przymiarki do ratyfikowania Konwencji stambulskiej jeszcze podczas bieżącej wiosennej sesji parlamentu. Czy aby na pewno kwestia ta jest obecnie najbardziej paląca w sytuacji, gdy napięcie wśród mieszkańców i tak już sięga zenitu?

Studenci największej szwedzkiej uczelni artystycznej Konstfack, znajdującej się w stolicy kraju Sztokholmie, zażądali od kierownictwa placówki zmiany nazwy jednej z sal wystawienniczych, zwanej Białe Morze. Młodzi adepci sztuki zrzeszeni w zespole artystycznym Brown Island (Brązowa Wyspa) nie chcą Białego Morza, bo nasuwa ono im „skojarzenia rasistowskie”.

Uderz w stół a nożyce się odezwą, powiada stare przysłowie, ale dzisiaj chciałoby się raczej powiedzieć: Zrób spis Polaków, a polskojęzyczni „przyjaciele” Landsbergisa zaatakują. Tak się też dzieje w sprawie bardzo ważnej dla zachowania silnej polskości na Litwie, czyli Społecznego Spisu Ludności Polskiej na Wileńszczyźnie organizowanego przez Związek Polaków na Litwie. Zanim jeszcze akcja ruszyła na dobre, rozpoczął się frontalny, paniczny atak antypolskich polityków oraz ich polskojęzycznych pomagierów na całą inicjatywę i ZPL. Nic dziwnego, bo w interesie litewskich nacjonalistów i liberałów leży to, aby jak najmniej Polaków zadeklarowało swoją narodowość. Walka z Polakami i polskością trwa nadal, a batalia o społeczny spis ludności polskiej na Wileńszczyźnie jest jej kolejną odsłoną. Na zwolenników asymilacji padł blady strach.

Przed miesiącem Zarząd Główny Związku Polaków na Litwie podjął decyzję o przeprowadzeniu społecznego spisu ludności polskiej na Wileńszczyźnie. Inicjatywa ta zrodziła się w świetle przeprowadzanego na Litwie tego roku powszechnego spisu ludności. Spisu, podczas którego po raz pierwszy nie będzie się korzystało z usług rachmistrzów, tylko z takich źródeł jak państwowe rejestry i bazy danych.

radiowilnowhite

EWANGELIA NA CO DZIEŃ

  • Wtorek, 26 października 2021

    Łk 13, 18-21

    Słowa Ewangelii według świętego Łukasza

    Jezus mówił: „Do czego podobne jest królestwo Boże? Z czym je porównam? Podobne jest do ziarna gorczycy, które wziął pewien człowiek i zasiał w swoim ogrodzie. Ono wyrosło, stało się drzewem i ptaki założyły gniazda w jego gałęziach”. Mówił dalej: „Z czym porównam królestwo Boże? Podobne jest do zakwasu, który pewna kobieta wzięła i wymieszała z trzema miarami mąki, a wszystko się zakwasiło”.

    Czytaj dalej...
 

 

Miejsce na Twoją reklamę
300x250px
Lietuva 24Litwa 24Литва 24Lithuania 24