„Jesteśmy po to, aby zniszczyć społeczeństwo”

2019-07-06, 08:17
Oceń ten artykuł
(6 głosów)
Tadeusz Andrzejewski Tadeusz Andrzejewski

Pan Tomasz (imię zmienione), który zatrudnił się w szwedzkim koncernie meblowym w Polsce, by tam sprzedawać meble, został właśnie zwolniony dyscyplinarnie z pracy. W czym uchybił swym pracowniczym obowiązkom, skoro go spotkała tak surowa kara? Ano, pracowniczym w niczym! Nie chciał tylko jako katolik promować ideologii LGBT, która jest na sztandarach światowego giganta meblowego.

Uparł się, że nie będzie tego czynić, a swe stanowisko uzasadnił cytatami z Pisma Świętego. Gdy rozmowa dyscyplinująca nie pomogła, koncern wylał go na bruk (masz opróżnić szafkę natychmiast i oddać identyfikator).

W Polsce jednak sprawa stała się głośna, bo opisały ją media. Polskie ministerstwo sprawiedliwości z urzędu rozpoczęło procedurę sprawdzającą, czy IKEA nie naruszyła praw pracowniczych zwolnionego. Natomiast prawnicy ze stowarzyszenia Ordo Iuris podjęli się reprezentowania praw pana Tomasza przed sądem. – Zwolnienie pracownika w związku z wyrażaną przez niego opinią dotyczącą akcji propagującej LGBT jest dyskryminacją oraz łamaniem wolności sumienia i wyznania, są przekonani obrońcy zwolnionego sprzedawcy mebli. Dodają przy tym bardzo logicznie, że „promowanie ideologii LGBT leży poza sferą obowiązków pracowniczych”. Na końcu zaś przypominają, iż również zagraniczne koncerny obowiązuje polskie prawo, które gwarantuje wolność sumienia i wyznania.

IKEA, gdy się połapała, że nie ujdzie jej na sucho samowola i zastraszanie pracowników (poza panem Tomaszem, jak się później okazało, pod pręgierzem ideologii narzucanej przez koncern znalazło się wielu też innych pracowników), zmieniła front o 180 stopni. Zamiast zreflektować się i przeprosić swego pracownika za szykany sama zaczęła go oskarżać o rzekome „groźby” wobec osób LGBT. Oczywiście, te groźby w przyszłości mogłyby się skończyć, zdaniem kierownictwa meblarskiej firmy, postawami „nietolerancji i wykluczenia”, dlatego pan Tomasz musiał być wyautowany profilaktycznie, bo – wiadomo – europejska i super tolerancyjna marka jak IKEA nie mogła sobie na takie ryzyko nietolerancji pozwolić.
Aha, dowodem koronnym rzekomych gróźb pana Tomasza wobec osób LGBT stał się fakt zacytowania przez niego... Pisma Świętego. A szczególnie zaś mocnym i niepodważalnym udowodnieniem winy zwolnionego było to, że w jednym z cytatów biblijnych znalazły się takie słowa jak „krew” i „śmierć”.

Gdy jednak media dotarły do całości wypowiedzi oskarżonego o groźby pracownika, okazało się szybko, że „dowód koronny” jest zwykłą manipulacją. Pan Tomasz bowiem napisał: „Akceptacja i promowanie homoseksualizmu i innych dewiacji to sianie zgorszenia”. A potem, by uzasadnić swoją opinię, podał kilka cytatów z Biblii, gdzie jest mowa o homoseksualizmie. Pismo Święte mówi (argumentował): „Biada temu, przez którego przychodzą zgorszenia, lepiej by mu było uwiązać kamień młyński u szyi i pogrążyć go w głębokościach morskich”. A także: „Ktokolwiek obcuje cieleśnie z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą, popełnia obrzydliwość. Obaj będą ukarani śmiercią, a ich krew spadnie na nich”.

A więc, jak każdy rozumie, nie chodziło o grożenie komuś śmiercią, tylko o przedstawienie, jak w Piśmie Świętym pojmowany jest homoseksualizm. Internauci zresztą bardzo szybko wyłapali obłudę i manipulację szwedzkiego koncernu zarzucając mu, że obnosi się ze swymi „wartościami” tylko tam, gdzie może na tym robić sobie reklamę albo wszczynać skandale obyczajowe (co też w dzisiejszym świecie jest formą reklamy). Dlaczego w Arabii Saudyjskiej (gdzie IKEA też ma sieć swych sklepów) nie mówicie swym pracownikom, że „włączenie LGBT jest obowiązkiem każdego z was”, dopytują retorycznie bossów szwedzkiej firmy. Czyżby ze względu na szariat „wartości” koncernu w tym kraju uległy modyfikacji, drapią sobie za uchem „szczerze zdziwieni” użytkownicy Internetu.

Mają oczywiście rację, stawiając takie pytania. Propagandyści LGBT działają bowiem przezornie, etapami, stosując manipulacje i przejmując kolejne urzędy i instytucje zarówno w państwach narodowych, jak i na świecie.

Gdy z tym się uporają, przechodzą do kolejnego etapu, gdzie już działają twardo i bezkompromisowo. Przeorane umysły zindoktrynowanego społeczeństwa już nie są dla nich żadną zawadą. Głośny był ostatnio przykład z Australii, gdzie znany rugbysta Israel Folau, praktykujący katolik, podobnie jak zwolniony z IKEI Polak miał nieostrożność zacytować w Internecie Biblię przestrzegającą, by nie łudzili się ci (spod znaku tęczy), że trafią do Nieba. – Czeka na nich Piekło, wyraził swój pogląd australijski mistrz rugby.

Na początek wybitnego sportowca zaczęto grillować, co się mówi. Władze jego klubu sportowego, władze australijskiej reprezentacji rugby, sponsorzy zaczęli usilnie perswadować zawodnikowi, by skapitulował i wycofał się ze swych słów. Nie wycofał się. Wygnano więc go z klubu, reprezentacji, zaś sponsor zerwał kontrakt (warty jakieś tam 3 mln dolarów). Israel Folau został z niczym, bo tolerancja w Australii na poglądy innych już nie obowiązuje. Tam już jest inny etap rewolucji LGBT.

Zresztą w bardzo podobnej sytuacji znalazła się też polska wybitna sportsmenka windsurfistka Zofia Klepacka, która za to, że miała odwagę sprzeciwić się akcji seksualizacji dzieci w szkołach, również znalazła się pod pręgierzem lobby LGBT. Ją również chciano pozbawić medali, wyrzucić z kadry, pozbawić sponsora. Nie wyszło, etap nie ten.

O etapie australijskim również w Polsce marzą bossowie IKEI i bardzo wiele innych globalnych światowych marek. Trzeba mieć tego świadomość. Trzeba być też świadomym prawdziwych celów LGBT, które zresztą bardzo trafnie i otwarcie zamanifestowali aktywiści tej ideologii na ostatniej swej paradzie równości w Paryżu. „Nie jesteśmy tutaj, aby się podobać. Jesteśmy po to, aby zniszczyć społeczeństwo”, napisali na swym banerze...

Tadeusz Andrzejewski

Komentarze   

 
#18 Wicu 2019-07-13 11:17
Jak mawia Tomaszewski cytując Świętego Augustyna z Hippony: “Gdzie Bóg jest na pierwszym miejscu, tam wszystko jest na swoim miejscu”. A w polskiej partii, analogicznie jak u Wilniuków hierarchia od wieków pozostaje niezmienna: Bóg, Honor i Ojczyzna.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#17 Wicu 2019-07-13 11:14
Swoją drogą to ciekawe, że 1-2% jaki stanowią LGBT (z czego większość to nastolatkowie, bo taka moda) chcą dyktować warunki chrześcijanom, którzy w zależności od kraju stanowią od 37-do 80%!!!
To jest coś nie tak.

A dwa, że jak już wspomniałem wiele osób ze środowiska LGBT to osoby poniżej 15 roku życia, a więc w większości przypadków mamy do czynienia z seksem z nieletnimi czy pedofilią.

Stąd środowiska lewackie dążą do zmian w prawie i manipulują pojęciem dziecka, aby obniżyć wiek. Było 15, 14 teraz jest 13 a już planuje się obniżenie wieku do 12 roku życia!!!

Dlatego jeżeli ktoś deklaruje się jako chrześcijanin to powinien wiedzieć jakie partie są związane z lewackimi środowiskami a jakie opierają się na innych wartościach. I zgodnie z sumieniem tak też powinni głosować.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#16 Irek 2019-07-13 11:07
Dlatego tak ważne jest, aby również w polityce były osoby i partie, które opierają swoje działania na chrześcijańskich wartościach.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#15 Irek 2019-07-13 11:04
"Mówiliśmy o tym od dawna. Wielkie korporacje, dzięki obracaniu miliardami dolarów, działając coraz prężniej na polskim rynku, dają miejsca pracy, ale jednocześnie przynoszą rewolucję światopoglądową. Przykład sklepu IKEA pokazuje, że nie wszędzie możesz być katolikiem. Oczywiście, możesz – ale prywatnie „w domu po kryjomu”; jeżeli zdecydujesz się swoim życiem świadczyć o wyznawanych wartościach, być może czeka cię nie tylko ostracyzm i wytknięcie palcami, ale też utrata pracy.

Prześladowanie chrześcijan dotarło także do tak katolickiego kraju, jakim jest Polska. Co prawda nie grożą nam wywózki, więzienie – czy, nie daj Boże – śmierć, ale w naszym postoświeceniowym, nowoczesnym świecie znaleziono nie mniej skuteczny sposób na uciszenie chrześcijan.

Boisz się w towarzystwie poruszyć tematu uczynków homoseksualnych będących „obrzydliwością w oczach Pana”? Kiedy dookoła znajomi wypowiadają się o aborcji jako „prawu kobiety do decydowania o własnym ciele”, wstydliwie spuszczasz wzrok? Czy podłączasz się do chóru oskarżających osoby duchowne o wszystkie najgorsze zbrodnie świata? Kiedy milczenie jest twoją jedyną odpowiedzią, to wiedz, że oni już wygrali." ...
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#14 Tadeusz 2019-07-10 13:57
Zadaniem ludzi prawych i przyzwoitych jest przeciwstawienie się ideologiom niszczącym rodzinę i deprawującym społeczeństwo. Warto poczytać na przykład wskazówki kardynała Roberta Saraha, także publikowane na tym portalu. Wiele zależy od nas samych.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#13 Stefan 2019-07-09 20:10
To jak to w końcu jest? Jak będę obrażał homoseksualistów w Ikei w Arabii to jest spoko bo szanuję ich kulturę a jak będę obrażał homoseksualistów w Ikei w Europie to jestem homofobem? Już się w tym gubię :(
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#12 Anom 2019-07-09 20:07
Cała ta dyskusja jest tylko dlatego, że ci co promują LGBT stosują podwójne standardy. Uważam, że skoro w IKEA potrafią uszanować (podkreślam uszanować) przekonania religijne i/lub kulturowe jakiegoś kraju to powinni też potrafić uszanować przekonania w każdym kraju, a nie tylko w tym skrajnie konserwatywnym. Zmuszanie katolika do propagowania LGBT jest tak samo złe jak zmuszanie kogoś z LGBT do katolicyzmu czy jakiego kolwiek innego sposobu życia/wiary/przekonania. Homoseksualiści byli na świecie od zawsze, to nie jest nowość. Znam osoby homoseksualne i żyją one w społeczeństwie, są tolerowane i sami są tolerancyjni. To popieram. Nie zmuszaj mnie do czegoś to nie będę reagować gwałtownie. Szanuj mnie, a będę szanować. Ale te kolorowe towarzystwo, chodzące po ulicach ze skórzanymi paskami w tyłku, żądające uznania za normalne nigdy za takie uznane nie będzie. Bo oprócz upodobań łóżkowych, przekonań, religii, itp. istnieje jeszcze coś tak fundamentalnego jak dobry smak, kultura i co nieco samokrytyki. Kolorowych marszy nie popierają sami homoseksualiści, którzy chcą normalnie żyć w społeczeństwie.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#11 Jurek 2019-07-09 18:00
Cytuję Xsiężopolski:
Tu wychodzi totalna obłuda lewaków. Drukarz nie mógł odmówić realizacji zamówienia dla LGBT+, ale IKEA miała prawo zwolnić pracownika za przekonania.

Niestety ten przykład pokazuje, że jak w powieści Orwella: "są równi i równiejsi". Swoją drogą te czyny tzw. "postępowców" jeszcze bardziej zniechęcą ludzi i zmuszą do ostrożności, a być może nawet stanowczych działań obronnych.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#10 matti 2019-07-08 17:13
tęczowi rewolucjoniści usilnie dążą do zburzenia społecznego porządku świata ale ostatecznie nie uda im się odwrócić naturalnych tendencji
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#9 M. 2019-07-07 22:44
Te wszystkie genderyzmy to zaraza współczesności...
Cytować | Zgłoś administratorowi
 

Dodaj komentarz

radiowilnowhite

 

 

Miejsce na Twoją reklamę
300x250px
Lietuva 24Litwa 24Литва 24Lithuania 24