Zadyma na Litwie

2018-06-09, 23:47
Oceń ten artykuł
(24 głosów)
Mirosław Piotrowski Mirosław Piotrowski

„Litwo! Ojczyzno moja! ty jesteś jak zdrowie”.

To, oczywiście, początek „Inwokacji” z „Pana Tadeusza”. Polski wieszcz był zakochany w Litwie i Wilnie, które opuścił, udając się na emigrację. I pomyśleć, że Adam Mickiewicz nigdy nie był w Warszawie! Może to jednak dobrze. Zaoszczędził sporo nerwów. Józef Piłsudski także pochodził z Wileńszczyzny, ale on wolał rozwiązania siłowe – vide Pierwsza Brygada, bunt Żeligowskiego, zamach majowy czy Bereza Kartuska.

Obecnie Litwa jest suwerennym krajem. Polacy tam żyjący to swoista mniejszość, bo nie napływowa, lecz rodzima. Udało im się to, czego może im zazdrościć Polonia w innych krajach. Są świetnie zorganizowani i niepodzieleni.

Na razie, gdyż właśnie polscy dyplomaci postanowili skończyć z tą idyllą. Bynajmniej nie w sposób dyplomatyczny, lecz siłowy. Po prostu wszczęli zadymę na Litwie. „Czuję się obrażony, oskarżony, poniżony i z tymi urzędnikami nie widzę żadnej możliwości współpracy, mimo mojej ogromnej miłości do Polski” – to słowa prezesa Związku Polaków na Litwie Michała Mackiewicza, który funkcję tę sprawuje od szesnastu lat. Właśnie został wybrany na kolejną kadencję.

Dzień przed wyborem jednak został wezwany do Ambasady Polskiej w Wilnie, gdzie pani ambasador krótko mu oznajmiła: „Jako przedstawiciel państwa polskiego mam zgłosić, że Pan nie może kandydować”. „Co to za dyplomacja?!” – oburzał się pan Mackiewicz.

To prawda, żadnych wyjaśnień, rozmowa trwała ok. półtorej minuty. Sprawa, jak się okazało, dotyczyła omyłkowych zapisów, które półtora roku temu znalazły się w sprawozdaniu Zarządu Głównego ZPL przedłożonego Fundacji „Pomoc Polakom na Wschodzie”. Gdy zorientowano się, że nastąpiła pomyłka, nie pozwolono pracownikom ZPL na żadną korektę. Natychmiast więc zwrócili oni środki do Polski. A przeznaczone były one na finansowanie polskiej prasy na Litwie.

To jednak nie wystarczyło fundacji, która postanowiła, zdaniem litewskiej Polonii, sprawę rozgrywać politycznie. Zgłosiła sprawę do polskiej prokuratury, a ta zwlekała ponad rok, aby nadać jej bieg. Tuż przed zjazdem prezes ZPL otrzymał bezpośrednio z prokuratury warszawskiej zawiadomienie, że jest podejrzany w sprawie o oszustwo i że ma się stawić na przesłuchanie. Nie jestem prawnikiem, więc poradziłem się innych prokuratorów, którzy złapali się za głowę. Jeden odpowiedział wprost, że za jego czasów taki tryb był nie do pomyślenia, ale może coś się w prawie zmieniło. Polski prokurator nie mógł wzywać obywatela innego kraju, który w dodatku jest parlamentarzystą litewskim i chroni go tamtejszy immunitet.

Zdaniem większości Polaków mieszkających na Litwie, sprawa jest wydumana i ma podtekst polityczny. Jak powiedziałem w jednym z wywiadów, donos na ZPL ze strony polskich władz to brutalna próba podzielenia Polaków na Litwie, która nie udawała się do tej pory władzom litewskim. To naprawdę kuriozum. Polacy, którzy od lat walczą o zachowanie polskości, polskiego języka, szkół, nazw ulic, szykanowani przez władze litewskie liczyli na sympatię, wsparcie i ochronę polskich władz. Teraz będą musieli, jak zapowiedział to pan Mackiewicz, chronić się za litewskim obywatelstwem i immunitetem litewskiego parlamentarzysty przed polskimi władzami. Polacy w litewskim Sejmie mają ośmiu przedstawicieli, co stanowi 6 proc. Izby. 10 tys. Polaków należy do ZPL. Ci, którzy wszczęli zadymę, oczywiście, dobrze zdają sobie z tego sprawę, dlatego niezwłocznie powinni zostać przez władze polskie zdymisjonowani.

Felieton prof. Mirosława Piotrowskiego opublikowany w Tygodniku Katolickim Niedziela

Komentarze   

 
#36 28/6 2018-06-28 22:22
Za mojej kadencji ani grosza nie wypłynęło na stronę, żadne pieniądze nie zostały sprzeniewierzone, żadnej afery nigdy nie było” – twierdzi prezes Związku Polaków na Litwie Michał Mackiewicz. Zdaniem prezesa najliczniejszej na Litwie polskiej organizacji społecznej, przedstawione przez Fundację „Pomoc Polakom na Wschodzie” zarzuty na temat nieprawidłowości w rozliczeniach z otrzymywanych z Polski dotacji są nieuzasadnione."

Zbadają sprawę i tyle. Ale zachowanie Falkowskiego, który jeździł jak opętany po wszystkich delegatach i jak się później okazało po pseudo organizacjach kilkuosobowych z żądaniem nie głosowania na Mickiewicza jest skandaliczne. A już próba wpłynięcia na prezydenta Lublina, który wręczył medale polskim działaczom pokazuje jak mały to cżłowiek
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#35 John Doe 2018-06-20 22:32
"Gdy zorientowano się, że nastąpiła pomyłka, nie pozwolono pracownikom ZPL na żadną korektę. Natychmiast więc zwrócili oni środki do Polski." to wystarczyło do wywołania wojny między Kresowiakami a bandą pojedynczych działaczy, których obowiązkiem jest pomagać i służyć za wszelką cenę Polakom - pod każdą szerokością geograficzną, a wykorzystują swoje stanowiska do niszczenia i siania fermentu. Nie służą tym dobrze Polsce i Polakom, gdyż nadużywają swoich funkcji i szkalują wizerunek piastowanych stanowisk
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#34 Beata 2018-06-19 14:15
Prof. Piotrowski należy do grupy polityków mogących w sposób wolny i otwarty wypowiadać swoje opinie, bo nie jest zakładnikiem wielkich partii sejmowych. A swoją pozycję zbudował rzetelnością, pracą i zaufaniem, jakie uzyskuje u wyborców.Jego głos w sprawie jest więc niezwykle cenny.
Podobnie wartościowy jest wkład mediów katolickich jak Radia Maryja, Tv Trwam czy Tygodnik Niedziela, bo podają informacje, które z przyczyn "samocenzury" i "poprawności" nie ukażą się w innych mediach.
Dzięki temu znamy inną wersję i okoliczności wydarzeń niż te nagłaśniane przez Falkowskiego, który stał się bardziej oskarżycielem niż szefem fundacji od pomocy.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#33 K2 2018-06-18 20:09
Pomijanie wielu szczegółów podczas haniebnych ataków na osobę pana Mickiewicza jak na przykład brak informacji, że cała kwota została zwrócona a projekt rozliczony, że państwo polskie nie straciło nawet złotówki, a w dodatku fala hejtu, która jest pokłosiem wypowiedzi Falkowskiego odbiera prawo atakującym do miana rzetelności i obiektywności dziennikarskiej
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#32 Kasztelan 2018-06-18 19:01
Jesteśmy jedną rodziną – podkreślał podczas inauguracji tegorocznego Forum Polonijnego założyciel i Dyrektor Radia Maryja o. dr Tadeusz Rydzyk CSsR.

– Naród pochodzi od rodu, a rody to rodzina. My jesteśmy rodziną Polską. (…) Polska jest nie tylko tu, w Polsce, ale tam, gdzie są Polacy. Jak tak jeździmy po świecie, dzięki Radiu Maryja ludzie nas zapraszają, to wszędzie jest niezwykłe serce. Wszędzie czujemy się jak u siebie w domu – powiedział o. Tadeusz Rydzyk CSsR.

Wstyd, że nie wszyscy to rozumieją a hańba tym, którzy rozumieją a działają przeciw Polakom
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#31 Pióromont 2018-06-18 13:43
Giedroyciowcy, których zadaniem jest osłabianie polskości na Kresach, planowali już od dłuższego czasu uderzenie w prezesa Mackiewicza i ZPL. Dowodem na to są słowa wice ministra Dziedziczaka wypowiedziane na Zjeździe Polonii Amerykańskiej w Rzeszowie we wrześniu 2016 roku, czyli PÓŁ ROKU PRZED rzekomym znalezieniem nieprawidłowości w ZPL, powiedział wtedy, że trzeba zmienić prezesa Polonii amerykańskiej i litewskiej czyli Mackiewicza. Pół roku po tych skandalicznych słowach rozpoczęto szukanie haków. A teraz przed wyborami postawiony przez Dziedziczaka na szefa fundacji Pomoc Polakom na Wschodzie niejaki Falkowski rozpoczął dalszy ciąg intryg w celu rozbicia Związku, wciągnął w te brudne gry polską ambasador na Litwie i prokuraturę w Polsce. Ponadto spotykał się z delegatami na Zjazd i namawiał do głosowania przeciw Mackiewiczowi co jest skandalem do kwadratu. Naciskał też na władze miasta Lublin, aby nie przyznawały nagrody 700 lecia miasta Polakom z Litwy z Mackiewiczem na czele. No i jeszcze spotkał się z wice ministrem rządu litewskiego, aby poza plecami Polaków na Litwie ustalać szkodliwe na oświaty polskiej na Wilęńszczyźnie rozwiązania. To są zaplanowane i zorganizowane działania na szkodę polskości na Kresach. To nie jest przypadek tylko perfidna gra na niszczenie polskości na Kresach. Na szczęście zostało to zdemaskowane, Dziedziczak juz stracił posadę, teraz czas na Falkowskiego i jego kolesi.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#30 Olaf 2018-06-17 22:35
Można było się spodziewać ataku ze strony lietuvisów, którzy od kilkudziesięciu lat dyskryminują Polaków, ograbiając ich z Ojcowizny, ale atak ze strony kilku urzędasów z Polski??? To się w głowie nie mieści. Zdrada, wstyd i hańba
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#29 Kruk 2018-06-16 12:58
"Ambasador RP spotkał się z merem Wilna w sprawie szkoły im. Lelewela.
Ambasador podkreślił, że polepszanie sytuacji większości kosztem uszczuplania praw i stanu posiadania mniejszości narodowej jest sprzeczne z zasadami i prawem międzynarodowym. W udzielonej informacji nie znalazły się też tezy świadczące o woli poszukiwania kompromisu wobec bezsprzecznej woli społeczności szkolnej pozostawienia uczniów w dotychczasowym budynku przy ul. Antakalnio i propozycji rozwiązań przedstawianych przez środowiska broniące szkoły. W kontekście zbliżających się wyborów parlamentarnych i politycznego zaangażowania części władz Miasta trudno nie zauważyć, że w wyniku dotychczasowych wydarzeń społeczność szkolna stała się przedmiotem gry na litewskiej scenie politycznej."

Obecna pani Ambasador nawet się nie zająknęła w tej sprawie. To jest dowód jakie priorytety ma Doroszewska. Nie pomoc polskiej społeczności a intrygi i skandaliczne konszachty z pseudopolskimi działaczami oskarżonymi o działalność w KGB
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#28 Natalia 2018-06-16 09:19
znalazłam na innym portalu

"Państwo i polski rząd Zjednoczonej Prawicy powinni się zastanowić, kto i dlaczego wspiera finansowo media polskojęzyczne grupy ZW na Litwie należące do Okińczyca, które głosem swoich stałych publicystów mówią o zagrażającym pod rządami PiS „buldożerze autorytaryzmu” oraz straszą „wielkim krokiem do tyłu w rozwoju demokracji w Polsce”, jak komentował Andrzej Pukszto, dyżurny komentator ZW, w programie „Reporteris” w telewizji Lrytas.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#27 radek 2018-06-15 00:20
Ideologia giedroyciowa jest przestarzała i nieaktualna. Jej wielbiciele służą złej sprawie, bo chcą osłabiać Kresy. A powinno być dokładnie odwrotnie, polskość tu trzeba wzmacniać, pielęgnować i rozwijać.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 

Dodaj komentarz

radiowilnowhite

 

 

Miejsce na Twoją reklamę
300x250px
Lietuva 24Litwa 24Литва 24Lithuania 24