KS. BP Ignacy Dec: uczynkami miłosierdzia zdobywamy świętość i odrzucamy pokusy szatana

2018-02-21, 20:08
Oceń ten artykuł
(4 głosów)
KS. BP Ignacy Dec KS. BP Ignacy Dec R. Sobkowicz/Nasz Dziennik

Homilia ks. bp. Ignacego Deca wygłoszona 19 lutego 2018 r. w kaplicy WSD w Świdnicy podczas wielkopostnej konferencji księży dziekanów.

1. Powszechne powołanie do świętości

Drodzy bracia, na progu pierwszego tygodnia Wielkiego Postu w liturgii Kościoła otrzymujemy wezwanie do świętości: „Bądźcie świętymi, bo Ja jestem święty, Pan Bóg wasz!” (Kpl 19,1). Jest to niezwykłe, bardzo wygórowane, ale zarazem bardzo realne wezwanie do świętości i to na wzór samego Boga. Świętość Boga ma być miarą dla naszej świętości! Poprzeczka jest zatem bardzo wysoko. W podstawowym dokumencie Soboru Watykańskiego II, w Konstytucji dogmatycznej o Kościele „Lumen gentium”, znajdujemy piąty rozdział, który ma tytuł: „Powszechne powołanie do świętości w Kościele”. Sobór bardzo wyraźnie uwydatnił to podstawowe, powszechne powołanie do świętości wszystkich ludzi, a więc nie jakichś wybranych, nie jakieś grupy, określone społeczności, ale powołanie wszystkich do świętości. W czytanym dziś fragmencie Księgi Kapłańskiej mamy przedstawione starotestamentalne drogi ku świętości. Łatwo zauważyć, że są one uszczegółowieniem Dekalogu i w większości przypadków mają one charakter negatywny. Są wezwaniem do zaniechania czynności złych: „Nie będziecie kraść, nie będziecie kłamać, nie będziecie oszukiwać jeden drugiego itd. Natomiast z ust Pana Jezusa otrzymujemy wezwania pozytywne, wezwanie do pełnienia uczynków miłosierdzia: „Głodnych nakarmić, spragnionych napoić, nagich przyodział, podróżnych w dom przyjąć, chorych, więźniów nawiedzać”. W przytoczonej wizji Sądu Ostatecznego Chrystus oznajmia, że Sąd ten nie będzie dokonany wedle przykazań Dekalogu, ale wedle przykazania miłości. Może być tak, że nasz rejestr grzechów i dobrych uczynków, będzie bardzo odmienny od Bożego rejestru. Nie przypadkowo w Ewangelii Środy Popielcowej na pierwszym planie wśród uczynków pokutnych Jezus wymienia jałmużnę, a dopiero potem modlitwę i post. Być może, że w Sakramencie Pokuty dokładniej się rozliczamy przez Bogiem z sektora modlitwy i postu, aniżeli z dziedziny jałmużny. A przecież to przede wszystkim uczynki miłosierdzia stanowią o naszym wrastaniu w świętości i kiedyś będą przepustką do szczęśliwego przebywania z Bogiem w Jego wiecznym królestwie. Jako pasterze Kościoła winniśmy pamiętać, że gdy służymy tym, którzy są w potrzebie, służymy samemu Jezusowi. Jezus identyfikuje się ze swymi wyznawcami i to najbiedniejszymi. Stąd też pamiętajmy, że głodni, spragnieni, przybysze, nadzy, chorzy, więźniowie – oni – jak mawiali Ojcowie Kościoła są skarbem Kościoła, są naszym bogactwem. W nich mamy możliwość spotkać Jezusa cierpiącego. Dobry Bóg daje nam wiele możliwości, byśmy mogli Go spotkać i przyjąć właśnie w takich ludziach.

Drodzy bracia, mówiąc dziś o powszechnym powołaniu do świętości i o drogach ku niej prowadzących, nawiążmy jeszcze do przesłania wczorajszej Pierwszej Niedzieli Wielkiego Postu

2. Oddalanie pokus koniecznym warunkiem wrastania w świętości

Jezus w czasie czterdziestodniowego pobytu na pustyni, modlitwę i post dopełnił odrzuceniem pokus ducha złego. Na naszej drodze do świętości, która prowadzi przez uczynki miłosierdzia, przeszkadza nam szatan.

Zwróćmy uwagę na kilka aktualnych pokus, z jakimi dzisiaj szatan staje przez nami.

1) Pokusa uznawania się za sprawiedliwego, bezgrzesznego, czyli eliminowania się z grona grzeszników. Jaką burzę wywołała piątkowa wypowiedź premiera Morawieckiego w Monachium, że w pojedynczych przypadkach byli zdrajcy i kolaboranci nie tylko wśród Polaków, ale także wśród Żydów, Ukraińców, Rosjan. Ukraińcy nie chcą przyznać się do zbrodni wołyńskiej. Jak trudno przyznać się do grzechu, także nam duchownym. „Co ten papież, co biskupi, co ci wierni ode mnie w końcu chcą, czego się czepiają?; robię co mogę; właściwie to nie mam sobie nic do zarzucenia”. Jak tak myślisz, to już siedzisz w kieszeni diabla.

2) Pokusa czynienia tego, co dobre na pokaz, żeby ludzie widzieli, żeby mnie docenili, pochwalili. A Pan Jezus przy każdym uczynku pokutnym mówi o konieczności spełniania tego uczynku w ukryciu, gdyż Ojciec niebieski widzi wszystko i odpowiednio w stosownym czasie wynagradza.

3) Pokusa pieniądza, to nie tylko pokusa w firmach, przedsiębiorstwach, to nie tylko pogoń na zyskiem za wszelką cenę. w świecie biznesu, to także pokusa atakująca osoby duchowne, zwłaszcza sprawujące funkcje kierownicze.

4) Pokusa władzy. W życiu duchownych objawia sie ona trochę inaczej niż w świecie laickim. Tam toczy się walka bezpardonowa o stołki, o fotele, o wygranie wyborów, o stanowiska kierownicze, dobrze płatne. Wśród osób duchownych jest zauważalna lżejsza wersja tej pokusy. Można ją nazwać patrzeniem z góry: „Ja tu jestem proboszczem, ja tu jestem dziekanem, ja tu jestem biskupem; ja tu jestem najstarszy i najlepiej wiem; co wy tam się znacie!”. Taka postawa wskazuje na kiepską współpracę z laikatem, do której tak bardzo zachęca ostatni Sobór i papieże, zwłaszcza nasz papież św. Jan Paweł II.

5) Pokusa znaczenia, pierwszeństwa. Takiej pokusie nawet ulegli Apostołowie, synowie Zebedeusza. Jezus im wyjaśnił w jaki sposób można stać sie wielkim i pierwszym w Kościele.

6) Pokusa powierzchowności, bylejakości. Czasem podejmujemy programy nieprzemyślane, składamy różne deklaracje, np. na kolędzie, podczas ogłoszeń duszpasterskich, a potem nie ma wykonania, albo jest ono byle jakie.

7) Pokusa dwulicowości, czyli podwójnego życia, byleby tylko mnie ktoś nie przyłapał, nie zauważył. Jak taką pokusę połkniemy, to nie oczekujmy na owoce naszej posługi.

Drodzy bracia, prośmy Pana w tej Eucharystii, abyśmy pamiętali o Sądzie Ostatecznym, abyśmy pamiętali z czego będziemy sadzeni, abyśmy przez praktykę uczynków miłosierdzia wydeptywali sobie drogę do świętości. Prośmy także, by Chrystus w nas zwyciężał szatana, który nas zaatakuje. Niech każda Eucharystia uzbraja nas w skuteczne narzędzia do zwyciężania pokus złego ducha. Amen.

Radio Maryja

2018-02-21

Komentarze   

 
#17 Radiowiec 2018-03-17 16:40
Po raz szósty ulicami Warszawy przejdzie dziś Droga Krzyżowa w intencji prześladowanych chrześcijan.

Modlitewne spotkanie poprzedzi Msza św. o godz. 12.00 w kościele pw. św. Klemensa. Droga Krzyżowa zakończy się przy grobie bł. ks. Jerzego Popiełuszki na ul. Hozjusza.

To wydarzenie ma pokazać uniwersalny charakter chrześcijaństwa oraz naszą solidarność z prześladowanymi – mówi wiceszef Prawicy RP dr Krzysztof Kawęcki.

– Chodzi tutaj o to, żeby uwrażliwić postawy katolików w Polsce na prześladowanie chrześcijan, które mają często bardzo brutalną formę. To ma miejsce oczywiście w krajach komunistycznych, takich jak Chiny czy Korea Płn., ale również w krajach muzułmańskich i Europy Zachodniej, gdzie to prześladowanie ma wymiar laicyzacji, czego przykładem jest zdjęcie krzyża z pomnika Jana Pawła II w jednym z francuskich miast – podkreśla dr Krzysztof Kawęcki.

Organizatorem Drogi Krzyżowej w intencji prześladowanych chrześcijan jest m.in. instytut Ordo Caritatis i organizacja Pomoc Kościołowi w Potrzebie. Honorowym patronem wydarzenia jest europoseł Marek Jurek.

Każdego roku na świecie zabijanych jest ok. 170 tys. chrześcijan. Prześladowanych jest ok. 200 mln – najwięcej w Arabii Saudyjskiej i Korei Północnej.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#16 komentarz 2018-03-07 19:16
Cytuję Iwo:
Jestem katolikiem. W życiu nigdy nie obraziłem człowieka o innej wierze czy ateisty. Nigdy nie mieszałem się do wewnętrznych spraw innych wyznań, nie negowałem autorytetu pastorów, imamów (choć tu powodów mamy mnóstwo), świadków Jehowy itp.

I tak się zastanawiam, czemu ludzie i różne środowiska nieustannie atakują nas katolików i nasz Kościół. Chcą mi nakazywać jak mam się modlić, jestem wyszydzany, zarzuca mi się brak tolerancji, duchowni są wyśmiewani i prowokowani jak żadni inni duchowni. Wmawia mi się czy mam dziecko uczyć religii czy nie, środowiska które wyśmiewają wiernych i Kościół katolicki wypominają różne rzeczy cytując Pismo Święte!, mówią o świecie wolnym od religii po czym wmawiają nam, że islam może ubogacić Europę!, jeżeli ksiądz kupi samochód jest określany mianem "złodzieja", ale jak sąsiad rabie Państwo na VAT to jest "przedsiębiorczy". Skrajnie lewaccy przebierają się za księży, a ja pytam czemu nie za Żyda, nie za mnicha z Tybetu?


komentarz pod dzisiejszym wywiadem w Radio Wilno. Niestety tak się dzieje kochani, bądźmy dobrej myśli. Rodzi się coś wielkiego. Międzynarodowy Ruch Europa Christi, którego liderem jest m.in nasz Waldemar Tomaszewski.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#15 Priest 2018-03-03 08:57
Cytuję tedej:
trudno zwalczać pokusy ale trzeba próbować
to wyróżnia ludzi że mamy wolną wolę i możemy zmieniać swoje życie
poprawiać je


Taka dola człowieka. Upada, aby się podnieść. Kto się nie podnosi (nie pracuje nad sobą) nie dozna zbawienia
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#14 tedej 2018-03-02 15:53
trudno zwalczać pokusy ale trzeba próbować
to wyróżnia ludzi że mamy wolną wolę i możemy zmieniać swoje życie
poprawiać je
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#13 Mateusz 2018-02-27 14:31
Okres Wielkiego Postu to najlepszy czas na przemyślenie swojego życia i naprawę tego, co oddala nas od Boga i psuje relacje z drugim człowiekiem. Po takiej głębokiej refleksji, po podjęciu decyzji i przy pozytywnym nastawieniu, można całkiem odmienić swoją codzienność.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#12 +i- 2018-02-25 04:04
Dlatego też ciągle trzeba nad sobą pracować
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#11 Anna 2018-02-24 19:51
Warunkiem wzrastania w świętości jest odrzucenie pokus, ale to niełatwe, gdy jest tyle różnych zagrożeń dla ducha...
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#10 Tymon 2018-02-22 22:19
Wezwanie do życia według wskazań Dekalogu nie jest popularne w dzisiejszym świecie. Ale wiadomo, że wartość największą ma to, co zdobywamy trudem, pracą, wyrzeczeniem.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#9 do Marty 2018-02-22 00:56
A najlepszą drogą do tego jest konfesjonał.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#8 1234 2018-02-21 21:47
"W życiu duchownych objawia sie ona trochę inaczej niż w świecie laickim. Tam toczy się walka bezpardonowa o stołki, o fotele, o wygranie wyborów, o stanowiska kierownicze, dobrze płatne."

Niestety taka jest prawda. Dlatego bądźmy dumni z naszych polityków, których wybieramy, a robimy to jak widać nad wyraz roztropnie, gdyż wielokrotnie politycy AWPL-ZCHR powtarzają, że nie dla stołków startują, a aby nam się wszystkim żyło lepiej.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 

Dodaj komentarz

radiowilnowhite

 

 

Miejsce na Twoją reklamę
300x250px
Lietuva 24Litwa 24Литва 24Lithuania 24